W sieci sprzedaży Ford Trucks Polska pojawił się Ford F-MAX nowej generacji, a serwis HT Trucks & Parts stał się kolejnym autoryzowanym serwisem marki Ford Trucks.
>>> Czytaj także: Ruszył nowy autoryzowany serwis Ford Trucks w Żarskiej Wsi koło Zgorzelca <<<
O tym, jakie nastroje panują w organizacji Ford Trucks Polska, opowiada Wojciech Kopiel, jej dyrektor zarządzający.
Pojawił się Ford F-MAX nowej generacji, z nowym silnikiem i odświeżoną kabiną. Czy macie już opinie od klientów dotyczące nowego modelu?
Wojciech Kopiel: Jeżeli chodzi o wrażenia dotyczące nowej kabiny, to jeszcze jest za wcześnie, bo jest oferowana dopiero od kilku tygodni. Posiadamy informację zwrotną dotyczącą silnika nowej generacji, który pojawił się na rynku już kilka miesięcy temu. Wyniki wskazują, iż spalanie jest niższe o 11% w stosunku do poprzedniej wersji. Klienci informują nas, że jest to mniej o dwa, dwa i pół litra na 100 kilometrów, a to jest dużo. Wcześniej, jeszcze przy starym silniku, zaczęliśmy wprowadzać szybsze przełożenia mostu, co też obniżało zużycie paliwa, zwłaszcza u klientów, którzy wozili lżejsze ładunki głównie w transporcie dalekobieżnym Teraz, gdy mamy zupełnie nowy silnik, spalanie jest jeszcze niższe.

Jakie wiążecie nadzieje z wprowadzeniem do sprzedaży odświeżonego modelu F-MAX? Podniesie sprzedaż Ford Trucks w Polsce?
Zobaczymy, co przyniesie rynek w 2026 roku. Na razie utrzymaliśmy cenę tego samochodu. Jest lekko na plusie, rynek powoli się budzi, czwarty kwartał 2025 roku jest dobry. Myślę, że ostatecznie dostarczymy ponad 400 samochodów. W przyszłym roku chcemy w Polsce sprzedać około 700 pojazdów. To takie plus 75%, ale jak się ma małą bazę, to łatwo zrobić znaczący wzrost względny i stąd te plus 75%.
Z naszych rozmów z klientami i zamówień, jakie mamy już na pierwszy kwartał, wynika, że to może się udać, oczywiście jeśli sytuacja na rynku nie ulegnie drastycznej zmianie. Niestety obecnie rynek jest bardzo zmienny. Z zamówieniami na przyszły rok pojawiły się u nas małe firmy transportowe. Kupują już nie tylko floty, bo te wymieniają pojazdy z automatu co trzy-cztery lata, właściwie niezależnie od sytuacji rynkowej. Mniejsze firmy patrzą, co się dzieje na rynku i ostatnio wydłużyli użytkowanie samochodów. Teraz zaczynają zamawiać samochody na przyszły rok. Widzą, że koniunktura stopniowo się poprawia, a biznes zaczyna wracać do normy. Przestają się obawiać i zamawiają pojazdy, bo wiedzą, że będą ich potrzebować. Wciąż też jest jeszcze duża grupa klientów, która szuka okazji cenowych. Końcówka roku to jest zawsze moment, gdy można coś kupić taniej. Część firm poczeka na styczeń, gdy przeskoczy rocznik i pojawi się argument, żeby wynegocjować sobie troszeczkę lepszą stawkę.
>>> Czytaj także: Nowy Ford F-MAX – nowa kabina i oszczędności paliwa sięgające nawet 11,3% <<<
Premiera nowego F-MAX-a została połączona z otwarciem nowego autoryzowanego serwisu marki Ford Trucks – HT Trucks & Parts w Żarskiej Wsi. To jest już 26. serwis w Polsce – czy na tym poprzestajecie?
Staramy się uzupełniać białe plamy na mapie. Wszystkie ciężarówki Ford Trucks są połączone, mają takiego GPS-a serwisowego, my wiemy, gdzie te samochody jeżdżą. Tym samym możemy ocenić, gdzie potrzebny jest serwis. Tworzymy taką mapę, patrzymy, gdzie zagęszczenie naszych samochodów jest duże i gdzie są jeszcze białe plamy. Oczywiście w tej chwili bardzo popularne są wszystkie serwisy przy granicy z Niemcami. Wiadomo, że firmy nie chcą zjeżdżać do Polski za daleko. Muszą to robić, więc chcą przekroczyć granicę i nie jadąc zbyt daleko w głąb Polski, szybko wrócić do pracy na Zachodzie. Teraz uruchamiamy serwis HT Trucks & Parts Hegelmanna, w tym roku otworzyliśmy też serwis Q-Service Truck niedaleko przejścia w Świecku.
Naszą przewagą jest fakt, że serwisy Q-Service Truck są aktywnie działającymi punktami, posiadającymi własną, stałą bazę klientów. Nie są to obiekty budowane tylko wewnętrznie pod Ford Trucks, jest on dla nich elementem dodatkowym. Dla wielu z nich to jest wejście na wyższy poziom, bo autoryzacja to spełnienie określonych wymagań.
Na początku, w 2019 roku, mieliśmy tylko 9 dealerów i wszyscy mieli sprzedaż. To była zasada. Jak nie było sprzedaży, to nie było sensu otwierać nowego serwisu, bo przecież co on by robił? Przypomnę, że w roku 2019 nie było ani jednego Forda w Polsce. Nie było żadnego zarejestrowanego, jako pojazd nowy. W tej chwili otwieramy już serwisy, które nie prowadzą sprzedaży ciężarówek Ford Trucks. Przykładem jest serwis HT Trucks & Parts, w którym jesteśmy. Obecnie możemy sobie już pozwolić na to, aby nasze serwisy obsługiwały i naprawiały wyłącznie ciężarówki Ford. Flota naszej marki w Polsce jest na tyle rozbudowana, że zapewnia wystarczający wolumen zleceń, by zachować rentowność autoryzowanego serwisu Ford Trucks.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Dariusz Piernikarski
