We wrześniu 2025 r. dokonano gruntownej modernizacji kabin w modelach Ford F-MAX. Polska premiera odświeżonego modelu miała miejsce na początku grudnia 2025 r. Co pojawiło się nowego? Zapraszamy do lektury.
Nowy Ford F-MAX wyróżnia się nowoczesną stylistyką i oszczędnością paliwa sięgającą nawet 11,3%, w porównaniu z modelami z silnikami Ecotorq GEN 1.5. Powodem jest silnik Ecotorq GEN 2 oraz szereg innowacyjnych rozwiązań technologicznych wprowadzonych w układzie napędowym. We wrześniu 2025 r. Ford F-MAX pojawił się z nową kabiną.

Z zewnątrz natychmiast zauważymy nowy logotyp i przeprojektowaną atrapę chłodnicy, która harmonijnie komponuje się z sylwetką pojazdu. Nowe przednie reflektory z czarną oprawą, dostępne w standardzie, łączą w sobie styl i funkcjonalność. Warto też zwrócić uwagę na opcjonalny system cyfrowych lusterek (Digital Mirror System), który dodatkowo poprawia aerodynamikę oraz zwiększa bezpieczeństwo jazdy dzięki trybowi podglądu (Sentinel). Z tyłu uwagę zwracają zespolone lampy LED, które zastąpiły lampy standardowe. To wszystko sprawia, że kabina nowego Forda F-MAX wygląda bardzo nowocześnie i spójnie.
Odświeżony wygląd kabiny sprawia, że Ford F-MAX nowej generacji jawi się jako nowoczesna, oszczędna i do tego całkiem ładna ciężarówka.
Silnik Ecotorq GEN 2
Pracujący pod maską nowego Forda F-MAX 6-cylindrowy rzędowy silnik Ecotorq GEN 2 o pojemności skokowej 12,7 dm3 został wprowadzony w marcu 2025 r. Silnik ten dostępny jest tylko w jednej regulacji. Jego maksymalna moc to 510 KM (375 kW) rozwijana w zakresie 1450–1800 obr/min, maksymalny moment obrotowy to 2600 obr/min w zakresie 1000–1300 obr/min. Silnik może być zasilany paliwem HVO100.
W silniku zoptymalizowano komorę spalania i tłoki, podniesiono stopień sprężania do 21:1 (poprzednio 17:1) i maksymalne ciśnienie spalania. Ponadto nowy blok cylindrów i głowica zostały poddane optymalizacji masowej, co dało w efekcie redukcję masy o 45 kg w porównaniu z silnikiem Ecotorq GEN 1.5. Pojawiły się także układ wtrysku paliwa i pompa paliwa nowej generacji. Zmodyfikowano układ chłodzenia, przeniesiono termostat oraz czujnik ciśnienia cieczy chłodzącej w nowe położenie. Zastosowano również wysokowydajną turbosprężarkę o stałej geometrii FGT oraz pompę oleju o zmiennej wydajności.
W silniku działa wydechowy hamulec dekompresyjny, który zapewnia moc hamowania do 400 kW, opcjonalnie dostępny jest retarder o mocy 450 kW i momencie hamującym 3800 Nm. Ciekawym rozwiązaniem jest aktywna żaluzja grilla – system klapek, zamykających się bądź otwierających i regulujących w ten sposób dopływ powietrza z zewnątrz do komory silnika, stanowi dosyć duży walor aerodynamiczny. System jest w pełni automatyczny i dostosowuje swoje działanie w zależności od zapotrzebowania na chłodzenie silnika.

Przypomnijmy, że od końca 2023 r. w Fordach F-MAX montowana jest opracowana samodzielnie przez Ford Trucks zautomatyzowana skrzynia biegów Ecotorq, z 16 biegami do przodu i 2 biegami wstecznymi (opcjonalnie dostępne są 4 biegi wsteczne). Producent deklaruje, że Ecotorq zmienia biegi od 10% do 40% szybciej niż stosowana wcześniej skrzynia TraXon.
Skrzynia Ecotorq ma funkcję EcoRoll, wyposażono ją również w funkcję wybujania (off-road/rocking mode). Inteligentny tempomat adaptacyjny łączy rozpoznawanie znaków drogowych i dane z mapy nawigacyjnej z funkcją tempomatu stop and go. Ciekawym rozwiązaniem jest MAXCruise – funkcja tempomatu dostępna w trybie Eco, która reguluje prędkość, aby zoptymalizować zużycie paliwa. W ramach trybu Eco ogranicza to dynamikę pojazdu, obniżając moc silnika (do 450 KM) i moment obrotowy, a także limituje prędkość do 85 km/h. Producent deklaruje, że wykorzystanie tempomatu MAXCruise to oszczędności paliwa do 4%.
Silnik Ecotorq Gen 2, połączony ze skrzynią biegów z nadbiegiem, do tego niższe przełożenia tylnego mostu, opony o niskim oporze toczenia – wszystko to idealnie balansuje nam zapotrzebowanie na osiągi i ogranicza zużycie paliwa. Efekt? Zużycie paliwa w ciągniku F-MAX nowej generacji obniżone o 11,3%.

Cyfrowe lusterka
Digital Mirror System zastosowany w nowym Fordzie F-MAX wymaga nieco dłuższego opisu. Otóż po raz pierwszy ramiona z obiektywami trafiły na drzwi kabiny, pod szyby boczne, zamiast zostać zamontowanymi nad drzwiami. Zaletą takiej lokalizacji jest to, że obraz prezentowany na wyświetlaczach wydaje się znacznie bardziej naturalny i łatwiejszy do przyzwyczajenia niż w przypadku kamer montowanych nad drzwiami. Obraz pobierany jest tu bowiem z miejsca, któremu znacznie bliżej do położenia klasycznych lusterek. Nisko zamontowane ramiona pozostają w pełni widoczne dla kierowcy podczas jazdy, także po stronie pasażera. Dzięki temu łatwiej ocenić sytuację w trakcie przejazdu przez bardzo ciasne miejsca lub podczas mijania się w niewielkich odległościach.
Obiektywy kamer mogą być podgrzewane. Jest też funkcja podążania obiektywu za tylnym narożnikiem naczepy, znana już z innych marek, a także funkcja wyświetlania linii wyznaczającej tył naczepy. Ciekawą funkcją jest możliwość nagrywania obrazu z kamer, które uruchamia się przełącznikiem na drzwiach bocznych. W trybie Sentinel cały pojazd może być monitorowany z wnętrza, a każde niepożądane zbliżenie jest wyraźnie widoczne. Jeśli system wykryje ruch lub aktywność w monitorowanym obszarze, może uruchomić alarm lub aktywować nagrywanie obrazu.

Słabością rozwiązania zastosowanego w modelu F-MAX jest to, że po otwarciu drzwi traci się widoczność na sytuację za pojazdem (kamery są na drzwiach). Analogiczna sytuacja występuje w przypadku klasycznych lusterek: przy wysiadaniu z kabiny trudniej dostrzec pojazdy obecne na sąsiednim pasie ruchu.
Opcją wyposażenia Forda F-MAX jest kamera szerokokątna, montowana na narożniku kabiny i zastępująca oba mniejsze lusterka. Montaż kamery narożnikowej wymaga rezygnacji z osłony przeciwsłonecznej. Oczywiście pojazd nadal można zamówić ze wszystkim lusterkami.

Wnętrze modelu Ford F-MAX
W środku nowa kabina Forda F-MAX ma zauważalnie większy komfort i funkcjonalność w porównaniu z modelem wersji poprzedniej. Mamy przeprojektowaną nową kierownicę, liczne wyświetlacze cyfrowe, system bezkluczykowy start-stop oraz elektroniczny hamulec postojowy.
Na piszącym te słowa największe wrażenie zrobiły wyświetlacze cyfrowe: 12-calowy cyfrowy zestaw wskaźników i 12,4-calowy wyświetlacz multimedialny. Mają one możliwość personalizacji wyglądu i układu informacji oraz zapewniają nowoczesną, zorientowaną na kierowcę obsługę. Sterowanie większością funkcji odbywa się za pośrednictwem ekranu dotykowego. Obejmuje to m.in. oświetlenie wewnętrzne, tryby pracy skrzyni biegów, tryby pracy aktywnego układu kierowniczego. Pola wyboru na ekranie są wzorowo duże i bardzo łatwo nakierować na nie palec, nawet bez skupiania na tym wzroku. W efekcie przeniesienia funkcji obsługowych na ekran w desce rozdzielczej pojawiły się zaślepki po klawiszach, które przestały być potrzebne.
Wśród nowych funkcji jest asystent głosowy, który rozumie polecenia w 13 językach i może być aktywowany za pomocą czterech różnych poleceń. Umożliwia to wygodną obsługę klimatyzacji, muzyki, radia i telefonu za pomocą sterowania głosowego. Kierowcy mają również łatwy dostęp do ważnych funkcji podczas odpoczynku za pośrednictwem 7-calowego ekranu dotykowego umieszczonego na tylnej ścianie obok łóżka.
Pakiet Comfort jest standardem, opcjonalnie można wybrać pakiet Luxury, który różni się oświetleniem Ambient Light, dodatkowo bezprzewodową ładowarką, systemem MaxLock oraz ciemnym wnętrzem. Personalizowane oświetlenie ambientowe z 7 opcjami kolorystycznymi tworzy zrównoważoną i przyjemną atmosferę w kabinie, a regulowana jasność pozwala uzyskać optymalne oświetlenie. Nowy system MaxLock zapewnia dodatkowe bezpieczeństwo podczas parkowania.



Pod względem zagospodarowania kabiny, pozycji za kierownicą oraz warunków wypoczynkowych wprowadzone modyfikacje są raczej minimalne. Zakres regulacji położenia koła kierownicy jest wystarczający, chociaż, jak w poprzednim modelu, szerokie łóżko ogranicza możliwość cofnięcia fotela, co limituje przestrzeń na nogi dla postawnych kierowców. Wyciszenie wnętrza należy uznać za jak najbardziej poprawne, podobnie jak ergonomię deski rozdzielczej po stronie kierowcy. Nadal środkowa i prawa część deski rozdzielczej są nachylone w kierunku szyby przedniej, co uniemożliwia wygodne odkładanie różnych drobiazgów – na środku przydałoby się więcej płaskiej, ale i poziomej powierzchni, a z prawej strony mógłby znajdować się rozkładany czy wysuwany stolik.
Maksymalna wysokość kabiny to 2160 mm, a 90-milimetrowy tunel silnika nie utrudnia poruszania się po wnętrzu. Lodówka umieszczona w środkowej części pod leżanką dolną ma 37 l pojemności, dosyć wysoką konstrukcję oraz część zamrażającą. Spora leżanka dolna (2160 mm długości i 700 mm szerokości za fotelami oraz 800 mm w części środkowej) otrzymała wygodniejszy materac oraz podnoszoną podstawkę pod głowę, tworzącą coś w rodzaju leżaka. Leżankę górną (2000 mm długości, 650 mm szerokości) można ustawić w 3 pozycjach: opuszczonej, częściowo podniesionej, a także podniesionej pionowo. Nad górną leżanką umieszczono 3 sporej wielkości schowki. Ogólna jakość wykonania całego wnętrza nie budzi żadnych zastrzeżeń.
W nowym Fordzie F-MAX pojawiły się większe możliwości w zakresie dopasowania wyglądu wnętrza kabiny. Można bowiem zamówić ciemniejszą tapicerkę, w opcjach znajdziemy tapicerkę z czarnego weluru, pneumatyczne zawieszenie prawego fotela, dodatkowe klamry do powieszania głównego łóżka w pozycji częściowo pochylonej, większy system multimedialny z 9-calowym wyświetlaczem i bezprzewodowym systemem CarPlay, a także nowe systemy bezpieczeństwa zgodne z obowiązującymi przepisami.
Autor: Dariusz Piernikarski
