TEST: Elektryczna Scania 25P w dystrybucji miejskiej

Testowana Scania 25P B4x2NB to elektryczny samochód dystrybucyjny BEV (BateryElectricVehicle) z kabiną CP17L i zabudową chłodniczą o dmc. 19 t. Pojazd jest napędzany przez silnik elektryczny MG4115-1 o mocy stałej 230 kW/310 KM (295 kW moc szczytowa) i momencie obrotowym 2200 Nm. Silnik współpracuje ze zautomatyzowaną skrzynią biegów GE21S21 i przekładnią główną R660 o przełożeniu 4,88. Źródłem energii jest 9 akumulatorów trakcyjnych o łącznej pojemności 300 kWh. Rozstaw osi wynoszący 5550 mm pozwolił na wygodne rozmieszenie poszczególnych baterii wzdłuż podłużnic ramy pojazdu. Maksymalny zasięg deklarowany przez producenta wynosi 250 km, oczywiście jest to wartość zależna od warunków zewnętrznych (zwłaszcza temperatury otoczenia), konfiguracji terenu i stylu jazdy kierowcy – zwłaszcza jego umiejętności wykorzystania odzysku energii podczas toczenia się i hamowania. Akumulatory trakcyjne są ładowane przez standardowe złącze prądu stałego CCS Typ 2 (maks. 130 kW, 200 A). Dzięki cichej pracy, samochód może być użytkowany w tzw. zielonych strefach, może również wykonywać więcej operacji transportowych w porze nocnej, co pozwala na odciążenie infrastruktury drogowej w ciągu dnia. Kabinę CP17L zaprojektowano specjalnie z myślą o pracy w mieście – jest nisko zawieszona, co zapewnia znakomitą widoczność na zatłoczonych ulicach, a w drzwiach po stronie pasażera znajduje się dolne okno poprawiające widoczność po prawej stronie pojazdu (City Window). Zainstalowane w pojeździe rozwiązania, jak m.in. pełne zawieszenie pneumatyczne, elektryczny hamulec postojowy, elektrohydrauliczny układ kierowniczy, zaawansowany hamulec awaryjny, ostrzeżenie przed opuszczeniem pasa ruchu, system wykrywania pieszych i rowerzystów, system monitorowania martwego pola czy system kamer 360° podwyższają komfort pracy kierowcy. Warto dodać, że testy elektrycznej Scanii 25P rozpoczęła też spółka Żabka Polska, lider sieci sklepów typu convenience. Samochód będzie dostarczać towar do sklepów Żabka na terenie Warszawy i okolic (fot. D. Piernikarski)

Scania 25P B4x2NB to samochód elektryczny o zasięgu do 250 km przeznaczony do realizacji zadań typowych dla dystrybucji miejskiej. Jego najważniejsze zalety to m.in. zerowa (niemal) emisja, bardzo niski poziom generowanego hałasu i możliwość pracy w porze nocnej.

Nie tak dawno, bo w połowie maja br. na torze w Bednarach, mieliśmy okazję zapoznać się z elektrycznymi i hybrydowymi ciężarówkami Scania – relację z tego wydarzenia zamieściliśmy w majowym numerze „Samochodów Specjalnych” (Scania w drodze do elektromobilności, „Samochody Specjalne”, nr 5/2022). Można by powiedzieć, że Scania Polska idzie za ciosem – w połowie lipca pojawiła się testowa Scania 25P – elektryczny samochód dystrybucyjny z zabudową chłodniczą Igloocar, agregatem chłodniczym Carrier Syberia oraz tylnym podestem załadowczym Bär Cargolift. Jeżdżąc po podwarszawskich miejscowościach, pokonaliśmy tym samochodem ponad 80 km, co pozwoliło na zapoznanie się z jego możliwościami i zebranie pierwszych doświadczeń.

Podczas pobytu samochodu w bazie lub załadunku można doładować akumulatory – Scania Polska w ramach współpracy z firmą Ekoenergetyka-Polska oferuje przenośne ładowarki Plug Charger GO 30 o mocy 30 kW. Po podłączeniu ich do gniazda trójfazowego, ładując samochód przez 30 minut można zwiększyć zasięg o 100 k. Z samochodem łączymy się złączem prądu stałego CCS Typ 2 (fot. D. Piernikarski)

Elektryczna Scania 25P w praktyce
Prowadząc elektryczną Scanię 25P zdecydowanie ma się ochotę jeździć wolniej. Dlaczego? Samochód porusza się zdumiewająco cicho – zwłaszcza przy niewielkich prędkościach, powiedzmy poniżej 50 km/h. Nie ma dominującego szumu toczących się opon i powietrza opływającego kabinę, odgłosy wydawane przez napęd elektryczny nie są specjalnie dokuczliwe. Ma się wrażenie, że w kabinie bardziej słyszy się pracę układu klimatyzacji niż układu napędowego.

Elektryczna Scania charakteryzuje się wspaniałą dynamiką podczas rozpędzania – pokaźny moment obrotowy wynoszący 2200 Nm, dostępny jest praktycznie natychmiast. Jest to bardzo wygodne w ruchu miejskim, gdy rusza się spod świateł. Oczywiście zbyt dynamiczna jazda oznacza szybsze zużycie energii zgromadzonej w akumulatorach, zatem kierowco pamiętaj: korzystamy z możliwości samochodu z umiarem.

Składany pod podwoziem tylny podest załadowczy Bär Cargolift to w przypadku pojazdu dystrybucyjnego wyposażenie obowiązkowe. Producent przewidział liczne udogodnienia, ułatwiające obsługę i podnoszące jej bezpieczeństwo (fot. D. Piernikarski)
Fot. D. Piernikarski

Jeżdżąc po podwarszawskich miejscowościach zauważyłem, że dałem się wciągnąć w pewnego rodzaju grę, polegającą na tym, aby zużywać jak najmniej energii, a jednocześnie odzyskiwać jej jak najwięcej. Chętniej sięgałem do dźwigni 5-stopniowego zwalniacza – bardzo wydajne hamowanie dzięki odzyskowi energii doładowuje przecież akumulatory. Oczywistą korzyścią z takiego stylu jazdy było również zwiększenie poziomu bezpieczeństwa: jazda jest (nieco) wolniejsza, z pewnością bardziej płynna, przewidywanie rozwoju sytuacji na drodze staje się obowiązkowe.

Agregat chłodniczy do montażu czołowego Carrier Syberia 8 to lekkie i kompaktowe rozwiązanie o mocy chłodniczej 7089 W (0°C/30°C ATP, 50 Hz) i przepływie powietrza 2993 m3/h. Płaski parownik w niewielkim zakresie ogranicza przestrzeń w ładowni, a moduł ECO-DRIVE generujący moc, wykorzystuje technologię hydroelektryczną (fot. D. Piernikarski)

Warto odnotować również dość charakterystyczne zachowanie dwustopniowej zautomatyzowanej skrzyni biegów. O ile zmiana biegu na wyższy podczas rozpędzania odbywa się w typowy, mało odczuwalny sposób, to przy zwalnianiu przejście na niższy bieg oznacza chwilową, zauważalną przerwę w dostarczaniu strumienia mocy na koła. Do tej pojawiającej się na moment „dziury” trzeba się przyzwyczaić i pamiętać o tym np. podczas zwalniania i hamowania w trakcie takich manewrów, jak dojeżdżanie do ronda czy zwalnianie przed światłami.

W Polsce trwa rozwój infrastruktury ładowania prądem stałym wysokiej mocy – niektórzy z operatorów stacji ładowania oferują już taką możliwość, więc gdyby pojawiło się ryzyko, że na trasie zabraknie prądu – pojawia się opcja ładowania na stacji publicznej (fot. D. Piernikarski)

Czy prądu wystarczy?
Deklarowany zasięg elektrycznej Scanii 25L przy w pełni naładowanych akumulatorach to 250 km, zatem przejechanie ok. 80 km powinno oznaczać zużycie ok. 30% zgromadzonej w nich energii. Mój test zacząłem, mając akumulatory naładowane w 91% (zasięg odczytany na wyświetlaczu komputera pokładowego wynosił 198 km). Po przejechaniu 81 km poziom naładowania baterii wynosił 61%, pozostały zasięg – 164 km. Różnica w zasięgu na początku i na końcu testu wynosi więc tylko 34 km, a spadek pojemności: 30%. Co z tego wynika? Dzięki rekuperacji energii podczas toczenia się, hamowania i zjeżdżania ze wzniesień (tych było niestety bardzo mało), udało się doładować akumulatory trakcyjne energią pozwalającą na przejechanie ok. 47 km.

Wzmocnioną zabudowę chłodniczą w klasie FRCX wykonała firma Igloocar – pozioma listwa na ścianach bocznych umożliwia zamocowanie drążków blokujących ładunek, drążki rozporowe, gdy nie są używane mogą zostać wygodnie zablokowane w pozycji pionowej (fot. D. Piernikarski)

Można zatem spokojnie założyć, że w typowych zadaniach związanych z dystrybucją miejską, zasięg 250 km będzie wystarczający, aby dostarczyć towar do odbiorców i bez obaw wrócić elektryczną Scanią 25L do bazy po kolejną partię. Podczas załadunku można doładować akumulatory. Ekoenergetyka-Polska, producent ładowarki Plug Charger GO 30, podaje, że naładowanie akumulatorów (moc 30 kW) pozwalające na pokonanie 100 km trasy zajmuje do 30 min.

Autor: Dariusz Piernikarski