DAF FAW 8×4 Tridem – zakrętów się nie boi

Bohater testu w jeszcze zimowej scenerii: DAF CF 480 FAW 8x4 z kabiną sypialną Space Cab i zabudową hakową Palfinger (fot. D. Piernikarski)

W branży komunalnej, przy pracach w trudno dostępnym terenie miejskim, przy utrudnionym dojeździe i małej ilości miejsca, coraz bardziej poszukiwane są rozwiązania transportowe o dużej zwrotności jak DAF CF 480 FAW.

Odejście od założenia – że dwie osie napędzane spełniają wymagania związane z większością zastosowań, do pojawienia się pojedynczych napędów i tridemów na rynku pojazdów wielokołowych – zajęło kilka lat.

Firma DAF Trucks, dostrzegając zachodzące na rynku zmiany, jeszcze w 2017 r. zdecydowała się na poszerzenie swojej oferty produktowej o podwozia 3- lub 4-osiowe przeznaczone do zastosowania w różnych niszach tego bardzo zróżnicowanego i wymagającego sektora transportowego. Jednym z tych wyjątkowych samochodów jest 4-osiowy wariant FAW: podwozie CF lub XF 8×4 z osią potrójną (tridem) z zawieszeniem pneumatycznym i skrętną oraz podnoszoną osią wleczoną, oferujące dobrą przyczepność w terenie, zwiększoną ładowność na trzech osiach oraz lepszą manewrowość niż typowe podwozia w konfiguracji 8×4 z osią tandem.

Dwie osie napędzane pozwalają na sprawną jazdę nawet w trudniejszych warunkach terenowych (fot. D. Piernikarski)
Miejsce pracy typowo dla ciężarówek DAF jest idealnie dopasowane do potrzeb kierowcy: ergonomia i komfort na najwyższym poziomie (fot. D. Piernikarski)

FAW jest to podwozie 8×4 z tzw. tridemem, w którym 2. i 3. oś tylna są osiami napędzanymi a 4. – ostatnia – jest osią skrętną. Jest to element poszerzenia gamy produktowej DAF Trucks o bardzo istotną konfigurację osi, poszukiwaną zarówno w zastosowaniach budowlanych, jak i komunalnych.

Wielu operatorów budowlanych już dawno zdecydowało się na przejście z podwozi 6×4 na 8×4, chcąc wykorzystać te dodatkowe 4–5 t ładowności. Problemem był jednak ograniczony dostęp do ciasnych miejsc. DAF FAW z osią potrójną tridem zapewnia manewrowość, zachowując jednocześnie większą ładowność. Taka właśnie konfiguracja osi zyskuje coraz więcej zwolenników i coraz większe grono użytkowników. Wynika to z bardzo prostego względu: jeśli porównujemy ją z klasycznym rozwiązaniem 8×4, to ten samochód przy praktycznie identycznych walorach, jeśli chodzi o ładowność, jest zwrotniejszy i ma większą ładowność niż podwozie 3-osiowe.

Obsługę upraszcza elektrycznie przestawiana tylna belka przeciwwjazdowa, kontener jest automatycznie blokowany, gdy znajdzie się w pozycji krańcowej (fot. D. Piernikarski)
(fot. D. Piernikarski)

FAW, czyli tridem
Bohaterem naszej prezentacji jest samochód DAF CF 480 FAW o 33,8 t dmc. (maksymalna masa techniczna 43 t) i rozstawie osi wynoszącym 4,05 m. Na podwoziu zainstalowano system hakowy Palfinger. Pojazd napędzany był przez silnik Paccar MX-13 o mocy maksymalnej 483 KM (355 kW) osiąganej przy 1600 obr/min i maksymalnym momencie obrotowym 2500 Nm rozwijanym w zakresie 900–1125 obr/min. Zwalniacz to trzystopniowy hamulec silnikowy sterowany za pomocą dźwigni po prawej stronie kierownicy. Silnik MX-13 bez specjalnych modyfikacji może być zasilany biopaliwem, jakim jest uwodorniony olej roślinny HVO, pozwalający na obniżenie emisji CO2 nawet o 90%. Napęd na koła przekazywała zautomatyzowana skrzynia biegów TraXon o 12 przełożeniach (rozpiętość przełożeń 16,69:1,00), przełożenie przekładni głównej wynosiło 2,83:1. Kabina sypialna typu Space Cab o szerokości 2490 mm z wykończeniem typu Exclusive.

System hakowy Palfinger obsługiwany jest wygodnie z wnętrza kabiny, a załadunek i rozładunek odbywa się w bezproblemowo (fot. D. Piernikarski)

Ponieważ o wyjątkowości samochodu w wersji FAW – oprócz zalet typowych dla wszystkich ciężarówek DAF – decyduje konfiguracja układu jezdnego, skupimy się właśnie na niej. Oś przednia 193N o nośności 10 t miała zawieszenie na 3-piórowych resorach parabolicznych. Z tyłu pracowały 2 osie napędowe SR1360T w układzie tandem z przekładnią główną o pojedynczej redukcji o łącznej nośności 26 t (2×13 t). Zastosowano zawieszenie pneumatyczne na 8 miechach. Bezobsługowa, 8-tonowa, kierowana i podnoszona oś wleczona miała zawieszenie na 2 miechach pneumatycznych. Elektrohydrauliczny mechanizm skrętu wyposażono w pompę o zmiennym wydatku. Wszystkie koła miały wentylowane hamulce tarczowe, pracę układu hamulcowego kontroluje układ EBS.

Uzupełniając, należy wspomnieć, że DAF Trucks w swoich podwoziach FAW przewidział 3 rozstawy osi: 4050, 4550 lub 5550 mm (mierzone od środka przedniej osi do środka wózka), pozwalające dla modeli CF zależnie od rodzaju kabiny na zabudowę nadwozi o długościach od 6031 mm do 8760 mm.

Precyzyjne manewrowanie
Podwozie FAW pozwala na manewrowanie z dużą precyzją. Promień skrętu wynosi tylko ok. 7,06 m (między krawężnikami). Dla porównania: podwozie FAD 8×4 (rozstaw osi 5,05 m) ma promień zawracania między krawężnikami wynoszący 9,17 m. Jednocześnie 2 osie napędowe zapewniają doskonałą trakcję, gdy samochód porusza się na drogach nieutwardzonych. Jest jeszcze dodatkowa korzyść: ostatnia oś skrętna z ogumieniem pojedynczym pozwala na obniżenie zużycia paliwa o ok. 1%.

Zgodnie ze specyfikacją techniczną tylna oś skrętna z pojedynczym ogumieniem pozwala na uzyskanie promienia skrętu między krawężnikami 7,06 m i obniżenie spalania o 1% (fot. D. Piernikarski)

Na mały promień skrętu modelu FAW wpływa nie tylko obecność wleczonej osi kierowanej, ale również to, że oś przednia ma kąt skrętu większy o 6° w porównaniu z rozwiązaniami stosowanymi w typowych konfiguracjach 8×4 (czyli FAD) – uzyskano to przez eliminację drugiego drążka kierowanego i zmniejszenie rozstawu osi.

Samochód w konfiguracji FAW 8×4 idealnie nadaje się do transportu ładunków na placach budowy, na których jest stosunkowo mało miejsca. Podwozie doskonale sprawdzi się jako wywrotka, zabudowa skrzyniowa z tylnym żurawiem załadunkowym (np. w transporcie drewna stosowego) lub jako połączenie żurawia załadunkowego z systemem hakowym.

Być może największym problemem podczas jazdy podwoziami FAW będzie konieczność początkowego przyzwyczajenia się do tego, że dysponujemy tylną osią skrętną. Będąc przyzwyczajonym do typowych podwozi 4-osiowych z dwiema skrętnymi osiami z przodu, niedoświadczony kierowca może mimowolnie ścinać zakręty wskutek zbyt obszernego działania kierownicą. Jeśli zrozumiemy, jak bardzo w zakręcaniu pomaga oś tylna, wszystko szybko wróci do normy.

Autor: Dariusz Piernikarski

Jadąc bez obciążenia, można unieść ostatnią oś, podobnie zrobimy, gdy potrzebujemy poprawić własności trakcyjne samochodu (fot. D. Piernikarski)
Nie zapomniano o strefie odpoczynku: wnętrze jest przestronne i komfortowe, kierowca ma dużo schowków do dyspozycji (fot. D. Piernikarski)
(fot. D. Piernikarski)