Zmiana kontynentu dla organizacji rajdu, i nieznajomość nowych terenów dla większości uczestników to według organizatorów okazja na wyrównanie szans w rywalizacji amatorów z zawodowcami. Co pomoże według organizatorów zredukować różnice? Np. na niektórych odcinkach specjalnych książki drogowe z kolorowymi oznaczeniami będą wręczane zawodnikom na kilka minut przed startem, aby pozbawić przewagi zawodników największych zespołów. Temu samemu celowi służy wprowadzenie odcinka super maratońskiego dla motocykli i quadów, gdzie dozwolone będzie tylko 10 minut pracy przy maszynach. Oznacza to, że trzeba będzie oszczędzać pojazdy i umiejętnie zarządzać ich wytrzymałością. Dzień przed metą wszyscy uczestnicy pokonają odcinek maratoński na dotychczasowych zasadach. Aby umożliwić naukę mniej doświadczonym uczestnikom (we wszystkich kategoriach), będą oni mieli do dyspozycji “jokera” czyli możliwość powrotu do rywalizacji w klasie “Dakar Experience” dla tych, którzy musieli się z niej wycofać.
Polacy na Dakarze
Na oficjalnej liście zgłoszeń Dakaru 2020 znajduje się 351 pojazdów (o 5 % więcej niż w 2019: 334), czyli: 170 motocykli i quadów, 134 samochody i pojazdy UTV oraz 47 ciężarówek. Jak co roku na starcie nie zabraknie Polaków. Warto odnotować powrót załogi Robert Szustkowski/ Jarek Kazberuk/ Filip Skrobanek w kategorii ciężarówek, a Szymon Gospodarczyk będzie pilotem Francuza Patrice Garrouste w tej samej klasie.