Transformacja Gniotpolu

Wojciech Gniot, prezes zarządu Gniotpol Odrowąż (fot. K. Biskupska)
Wojciech Gniot, prezes zarządu Gniotpol Odrowąż (fot. K. Biskupska)

Firma Gniotpol przez ostatnie lata przeszła dużą przemianę. Co było bodźcem?
Wojciech Gniot: Przemiana, jaką przeszliśmy, rozpoczęła się faktycznie ponad 7 lat temu. Zmieniliśmy podejście, sposób myślenia na temat transportu, chcieliśmy się czymś wyróżnić. Nie chcieliśmy iść tym samym nurtem myślowym co wszyscy, tylko zbudować coś, co będzie miało wartość dodaną, będzie rozpoznawalne i wyróżni się na tle innych produktów w naszej branży. To był kierunek zapoczątkowany tak naprawdę przez mojego ojca, który zaprojektował pierwsze zabudowy i przyczepy aluminiowe. Był to krok bardzo odważny, bo w tamtych czasach, gdy zaczynaliśmy, nikt nie wierzył w taki pomysł. Funkcjonowało stereotypowe myślenie, że np. aluminium pęka.
Pamiętam, był taki moment właśnie w tamtym czasie, gdy trochę biliśmy głową w mur, gdyż nie było tej wiedzy wśród naszych klientów, że to jest coś wyjątkowego, że te aluminiowe pojazdy mogą w pewnym stopniu zrewolucjonizować ich transport. Teraz zmienia się to myślenie, a w klientach wzrasta świadomość, że warto zapłacić więcej za jakość i funkcjonalność.

Jak procentowo rozkłada się sprzedaż krajowa i eksport?
Obecnie ok. 40% produkcji idzie na eksport, a 60% pozostaje w kraju. Do tej pory za granicę szło ok. 10% i to była znikoma wartość dla funkcjonowania firmy. Ale w ciągu ostatnich dwóch lat osiągnęliśmy wartość 40% jednostek i to jest duży przeskok, jeśli chodzi o sprzedaż za granicę.

Na jakie rynki zagraniczne idzie ta sprzedaż?
Głównie na rynek niemiecki. Cztery lata temu, gdy zaczęliśmy myśleć na poważnie, aby nasze pojazdy eksportować, zaczęliśmy współpracę z firmą Orten GmbH, naszym przedstawicielem na rynek Niemiec, Austrii i Luksemburga. Dziś widzimy wymierne korzyści z wejścia na rynek niemiecki. Przekroczyliśmy już barierę 400 pojazdów sprzedanych i to jest dla nas sukces. Nasza marka umacnia się na tamtym rynku, coraz większe floty korzystają z pojazdów Gniotpol, tak jak np. L.I.T. Speditions GmbH, która jest teraz jedną z czołowych firm transportowych w Europie i ma kilka tysięcy pojazdów. Na rynku zachodnim nasze produkty są dużo bardziej doceniane niż w kraju, gdzie jednak cena zakupu jest tym czynnikiem, który decyduje o wyborze. Ale krok po kroku, fakty mówią same za siebie, przekonujemy do nas coraz większe polskie floty.
Czyli nie zabraknie firmy na wrześniowych targach IAA w Hanowerze?
Oczywiście, że nie. Byliśmy już 4 lata temu, a 2 lata temu wystawialiśmy się już właśnie z firmą Orten GmbH. W tym roku będziemy również razem oraz będziemy mieć swoje stoisko niezależne, aby podkreślić własną markę. Zapraszamy na nasze stoiska w hali 25 i 27. Tam przedstawimy nowy kierunek marketingowy. Szykujemy wielką niespodziankę.

Autor: Katarzyna Biskupska