Elektryczna rewolucja w autobusach miejskich

Polska, Europa, świat

Wśród światowych liderów zastosowania napędu elektrycznego w autobusach z pewnością można postawić Chiny. W niektórych tamtejszych metropoliach autobusy elektryczne wykorzystywane są już na masową skalę. Jednym z wielu, lecz bardzo ciekawym przykładem jest choćby miasto Ningbo, gdzie w regularnym ruchu jeździ autobus elektryczny plug-in, którego ładowanie trwa zaledwie 10 sekund. W planach do 2019 r. jest wprowadzenie do użytku 1200 takich pojazdów. Producentem autobusu jest firma Zhuzhou Electric Locomotive, chiński potentat z branży kolejowej. Zastosowane w pojeździe baterie powinny wystarczyć na około milion szybkich doładowań, co oznacza 10-letnią eksploatację. W Europie również testuje się podobne rozwiązania szybkiego ładowania. Dobrym przykładem jest Solaris Urbino Electric dla Brunszwiku, powstały we współpracy z Bombardierem. Autobus doładowuje się w ciągu kilku minut za pośrednictwem pętli indukcyjnej zamontowanej w jezdni. W Lozannie powstaje prototyp TOSA. Francuski system dotyczy autobusu przegubowego, który ma zapewniać doładowanie w ciągu zaledwie 15 sekund. Prototyp wyruszy na ulice w przyszłym roku.

Istnieją trzy podstawowe rodzaje doładowywania autobusów elektrycznych: przewodowe, pantograf (na zdjęciu) i pętla indukcyjna w jezdni (fot. © Volvo)
Istnieją trzy podstawowe rodzaje doładowywania autobusów elektrycznych: przewodowe, pantograf (na zdjęciu) i pętla indukcyjna w jezdni (fot. Volvo)

Kolejnym ciekawym europejskim przykładem wykorzystania autobusów elektrycznych jest Göteborg, gdzie w ramach programu ElectriCity testowana jest koncepcja zrównoważonego transportu miejskiego nowej generacji, konstruowana w oparciu o zastosowanie pojazdów elektrycznych. Wśród realizatorów ElectriCity znaleźli się: Grupa Volvo (dostarczająca autobusy elektryczne), Chalmers, Szwedzka Agencja Energii, region Västra Götaland, Västtrafik, Keolis, miasto Göteborg, Göteborg Energi, Park Naukowy Lindholmen oraz Park Naukowy Johanneberg.

Do pionierów operacyjnego zastosowania autobusów elektrycznych w Europie z pewnością można zaliczyć wiele miast niemieckich (m.in. Brunszwik, Berlin, Düsseldorf, Hamburg). Spore doświadczenie w konstrukcji i eksploatacji autobusów elektrycznych mają także Czesi (SOR, Škoda). Pod koniec 2015 r. kolejny krok w kierunku zamierzonego na rok 2025 całkowitego przejścia na pojazdy bezemisyjne postawił paryski przewoźnik Régie autonome des transports Parisiens (RATP). Firma rozpoczęła eksploatacyjne testy nowego Solarisa Urbino Electric. W ramach przedsięwzięcia Solaris i RATP testują również stację szybkiego ładowania quickPoint Depot Charger o mocy wyjściowej 80 kW produkcji polskiej firmy Ekoenergetyka.

Polska, za sprawą Solarisa i wrocławskiej fabryki Volvo, ale nie tylko, stała się jednym z europejskich potentatów w projektowaniu i produkcji autobusów elektrycznych. Solaris jako pierwszy na Starym Kontynencie wprowadził autobus elektryczny do produkcji seryjnej. Z kolei Volvo od lat związane z Wrocławiem całkowicie zrezygnowało z silników Diesla, wytyczając sobie ambitną ścieżkę rozwoju napędu, począwszy od hybryd, a na elektrycznych autobusach plug-in skończywszy. Autobusy elektryczne znajdują się w ofercie także mniejszych polskich producentów, np. AMZ Kutno.

Pierwsze autobusy elektryczne wdrożono do codziennej eksploatacji w kilku polskich miastach, m.in. Jaworznie, Ostrołęce, Warszawie i Krakowie. Decyzję o zakupie autobusów elektrycznych rozważa wiele miast, wśród których warto wymienić choćby Lublin, planujący zakup ponad 100 elektrobusów.