Łyżka dziegciu?
Największą zaletą autobusów z napędem elektrycznym jest brak emisji zanieczyszczeń w miejscu, gdzie się poruszają i niska (na tyle, że niektóre pojazdy elektryczne wyposaża się w generatory dźwięku dla zapewnienia bezpieczeństwa pieszych – informacja o zbliżającym się pojeździe) emisja hałasu. Zerowa emisja zanieczyszczeń przez pojazdy elektryczne oznacza, że tej emisji nie ma bezpośrednio z pojazdu, natomiast może ona występować przy wytwarzaniu energii elektrycznej wykorzystywanej do ładowania baterii. W Polsce oznacza to w praktyce emisję z zasilanych węglem elektrowni i elektrociepłowni. Nie można jednak tego faktu utożsamiać z wysoką szkodliwością dla środowiska, ponieważ emisja z elektrowni i elektrociepłowni podlega ścisłemu nadzorowi, a wszystkie te jednostki wyposażone są w nowoczesne urządzenia filtrujące i odpylające ponad 99% zanieczyszczeń.
Ponadto autobusy elektryczne wpływają na obniżenie tzw. niskiej emisji w obszarach o dużym narażeniu na negatywne skutki zanieczyszczeń powietrza, czyli w centrach miast, w obszarach położonych w kotlinach i dolinach, w miejscowościach uzdrowiskowych itp. Warte uwagi są projekty zakładające kompleksowe podejście do problemu przez wy- korzystanie czystych źródeł energii elektrycznej. Dobrym tego przykładem jest opisywany na łamach „Samochodów Specjalnych” system Tindo (numer 6/2015, artykuł pt. „Autobusy elektryczne”) – zaprojektowana i eksploatowana w Australii linia autobusowa obsługiwana przez autobusy elektryczne ładowane na pętlach przez zbudowane specjalnie w tym celu mikroelektrownie słoneczne. Prawdziwą łyżką dziegciu w miodzie elektrycznej rewolucji są akumulatory. Do ich produkcji wciąż używa się wysoce szkodliwych związków, a sam proces produkcji jest energo- i kosztochłonny. Baterie mają krótką żywotność, a ich utylizacja jest kosztowna, choć wcale nie do końca eliminuje pozostałości szkodliwe dla środowiska. Proces produkcyjny pojazdu z napędem elektrycznym wiąże się z ponaddwukrotnie wyższą emisją dwutlenku węgla niż w przypadku podobnego pojazdu z silnikiem Diesla! Mimo to pojazdy elektryczne i tak są bardziej ekologiczne – w całym cyklu życiowym elektrobus emituje ok. 75% mniej CO2 niż jego spalinowy odpowiednik. Oprócz tego rozwój technologii plug-in pozwala na obniżenie pojemności akumulatorów, a co za tym idzie także zmniejszenie ich szkodliwego wpływu na środowisko.

Podsumowanie
Wszystko wskazuje na to, że stoimy u progu rewolucji w napędach autobusów miejskich. Co ciekawe, autobusy są pionierską gałęzią elektrycznej rewolucji całej motoryzacji. W Europie wdrażane są właśnie pierwsze regularne linie komunikacji miejskiej obsługiwane przez autobusy elektryczne z technologią plug-in. Daje to szansę na ograniczenie emisji zanieczyszczeń i poprawę komfortu życia w mieście przez poprawę jakości powietrza, a także jakości samej komunikacji miejskiej. Najciekawsze jest, że obecna rewolucja na miarę XXI w. opiera się na sprytnym wykorzystaniu rozwiązań i technologii znanych od ponad 100 lat.
Autor: Piotr Muskała