Tesla Semi gotowa do produkcji – ale jest pewien problem

Fot. Tesla

Model Tesla Semi – ciągnik elektryczny z akumulatorem klasy 8, przeszedł pomyślnie przedprodukcyjne prace inżynieryjne i jest gotowy do wprowadzenia na rynek jeszcze w tym roku. Jednak ograniczone możliwości firmy w zakresie pozyskiwania akumulatorów uniemożliwiają na razie rozpoczęcie produkcji. Taką informację pod koniec stycznia br. przekazał inwestorom Elon Musk, prezes firmy Tesla podczas telekonferencji dotyczącej wyników spółki za czwarty kwartał 2020 r. Firma odnotowała pierwszy w historii całoroczny zysk.

Głównym powodem, dla którego nie przyspieszyliśmy prac nad wdrożeniem nowych produktów – takich jak na przykład Tesla Semi – jest to, że po prostu nie mamy do tego wystarczającej liczby ogniw”, powiedział Musk w trakcie konferencji i dodał: „Moglibyśmy w tej chwili z łatwością rozpocząć produkcję modelu Semi, ale nie mielibyśmy do tego wystarczającej liczby akumulatorów”.

Musk spodziewa się, że to problem tymczasowy i Tesla będzie mieć wystarczającą ilość baterii, aby zaspokoić swoje potrzeby, gdy rozpocznie produkcję akumulatorów w swojej pilotażowej fabryce akumulatorów w Fremont w Kalifornii. Baterie (ogniwa akumulatorowe), które Tesla zaprojektowała i zaprezentowała akcjonariuszom podczas prezentacji we wrześniu ub.r. to duże, ogniwa litowo-jonowe o konstrukcji, która pozwala na uzyskanie większej gęstość energii i zasięgu pojazdu.

To nie pierwsza porażka związana z rozpoczęciem produkcji modelu Semi. Początkowo, kiedy ciężarówka elektryczna została z dużym rozgłosem przedstawiona branży w 2017 r., Musk ogłosił, że produkcja modelu Semi rozpocznie się w 2019 r. Potem był rok 2020, w którym Musk podczas spotkania dotyczącego zysków firmy za pierwszy kwartał, ogłosił, że start produkcji Semi zostanie opóźniony do 2021.

Tesla ma wielkie plany „wykładniczego” zwiększenia produkcji ogniw akumulatorowych, docelowo mają to być zdolności produkcyjne na łącznie 200 GWh (gigawatogodzin) rocznie do 2022 r. Zdaniem Elona Muska, Tesla w przyszłym roku będzie dążyć do uzyskania wydajności na poziomie ok. 40%, a ulepszenia procesów prawdopodobnie dodadzą dodatkowe gigawatogodziny pojemności ogniw w stopniowej serii ulepszeń w miarę usprawniania procesów produkcyjnych w nowej fabryce.

Jaka ma być Tesla Semi?
Elektryczna Tesla Semi – napędzana czterema silnikami generującymi moc ponad 1 000 KM – ma mieć 36 t dmc., autopilota i w 5 sekund przyspieszać do setki (bez załadunku). Największą zaletą dla użytkownika będzie o wiele tańsza eksploatacja niż tradycyjnej ciężarówki z silnikiem Diesla. Według zapewnień Elona Muska koszt energii wyniesie 1,26 dolara za 1 milę.

Fot. Tesla
Fot. Tesla