Profesjonalna akcja szkoleniowa dla młodych kierowców

fot. K. Biskupska
fot. K. Biskupska

Sławomir Chojnicki, instruktor doskonalenia techniki jazdy Renault Trucks Polska

„Samochody Specjalne”: Szkoliłeś uczestników kursów w ramach akcji Profesjonalni Kierowcy. Z czym kursanci mieli największe problemy?

Sławomir Chojnicki: To są kierowcy, którzy nie jeździli jeszcze zawodowo zestawem i ten brak praktyki – również wynikający z niedoskonałego programu kursów kwalifikacyjnych i kursów na prawo jazdy – był widoczny od początku. Podczas jazd np. w większości trzymali się lewej strony drogi, bo obawiali się, że zahaczą o drzewa i znaki lub że naczepa im się nie zmieści w jeździe po łuku, po rondzie. W szkołach jazdy jeździli na pusto, bez towaru, a tu dostali w pełni obciążone 38-tonowe zestawy, a wiadomo, że załadowany pojazd na drodze zachowa się inaczej niż pojazd jadący „na pusto”. Nie mieli także wcześniejszej praktyki, jak dobrze używać hamulca silnikowego, jak zahamować z pełnym obciążeniem i jak się zachowa wtedy zestaw. Większość kierowców nie wiedziała nawet, jak prawidłowo podczepić i odczepić naczepę, jak zająć się siodłem – a są to podstawowe rzeczy z przygotowania pojazdu do jazdy.

A na placu manewrowym?

Manewrowania nikt ich nie nauczył. Niektórzy mieli nawet problem z ustawieniem rąk na kierownicy, za dużo nią kręcili, mieli problem z precyzją, manewry wykonywali za szybko. Większość pierwszy raz w życiu cofała z naczepą. Problemy pojawiały się także z zabezpieczeniem ładunku, gdyż ok. 80% uczestników nie miało styczności z klamrą mocującą do pasów, nie mieli pojęcia, jak zabezpieczyć ładunek, jak zabezpieczyć same pasy, by nie pękły.

Co w takim razie pozytywnie zaskoczyło?

Na pewno chęć do nauki, którą rzadko spotykam u kierowców z większym stażem. Młodzi reagują bardzo entuzjastycznie na każdy, nawet najprostszy, element szkolenia. Ponadto są bardzo zaangażowani, nie wstydzą się pytać, a podczas jazdy wykazują ogromną uwagę i koncentrację. Mieli dosłownie oczy dookoła głowy. Nie nabyli jeszcze złych nawyków, jakie mają kierowcy z długim stażem, nie mieli tej rutyny w działaniu. Zachowywali się więc bardziej bezpiecznie i ostrożnie na drodze. Fakt, nie mieli jeszcze wyczucia zestawu, ale nie hamowali w ostatniej chwili, nie pokonywali szybko zakrętów. Z takimi kierowcami bardzo dobrze się pracuje, bo nikt ich na siłę do nas nie wysyłał, nie byli z przymusu, tylko sami chcieli się doszkolić. Widać, że nie trafili do nas ludzie przypadkowi, tylko prawdziwi pasjonaci, którzy z tym zawodem wiążą przyszłość.

Zapewne zadawali też dużo pytań?

Tak, bardzo dużo, na temat poruszania się po drogach, zasad jazdy defensywnej i ekonomicznej, czyli jak rozpędzać zestaw, jak korzystać z hamulca silnikowego itp. U nas spotkali się też z inspektorami ruchu drogowego, więc mogli zadawać pytania, by rozwiać swoje wątpliwości.

Jak oceniali Wasze szkolenia w odniesieniu do kursów na prawo jazdy i kursów kwalifikacyjnych?

Kursy na prawo jazdy to jest przygotowanie jedynie do zdania egzaminu. Uczestnicy komentowali, że  informacje, które u nas otrzymali przez te 2 dni, mimo że w pigułce,  było to 100 razy więcej jak na tradycyjnym kursie na prawo jazdy. Jednogłośnie podsumowali, że przygotowanie do tego zawodu przeprowadzane na kursach kwalifikacyjnych jest nieodpowiednie. Okazywało się np., że niektórzy nie mieli dobrego placu manewrowego, brakowało informacji związanych z dynamiką samochodu, jak pojazd się zachowuje, w jakie systemy może być wyposażony, nie zetknęli się z praktyką mocowania ładunku i tak naprawdę większość z nich pasa w ręku wcześniej nie trzymała.

Jakie są perspektywy tego programu?

Program przyniesie efekt, ale to wymaga czasu – oceniam na 5−8 lat, kiedy nasi kursanci zaczną pracować w firmach transportowych i wymieni się kadra kierowców, zmieni kultura na drodze itd. Zdajemy sobie sprawę, że wyszkoleni przez nas kierowcy zapewne zderzą się z realiami, gdy przyjdą do nowej firmy. I dlatego bardzo ważne jest to, by wyszkolony przez nas kierowca jeździł z drugim dobrym kierowcą w kabinie, by nie nabrał złych nawyków. To tak na początek.

Dziękuję za rozmowę.