
Równe szanse w Bednarach
Zarówno w trakcie finału polskiego, jak i regionalnego kierowcy pokonywali trasy konkursowe na torze zamkniętym w Bednarach zestawem składającym się z Volvo FH oraz załadowanej naczepy Wielton.
Na torze zostało przygotowane duże miasteczko ruchu drogowego. Były więc znaki drogowe, ograniczające prędkość i informujące o ostrych zakrętach. Rozstawiono pachołki, które wyznaczały tor jazdy, była ciasna szykana, wjazd na bardzo strome wzniesienie, ciasne zakręty, przejścia z lewej strony na prawą, jazda po śliskiej nawierzchni – wszystko po to, by wybrać najlepszego technicznie kierowcę.
Zgodnie z regulaminem dla wszystkich okrążeń na trasie testowej obowiązywał limit czasowy. Ograniczenie takie było istotne, gdyż jazda powinna być naturalna, racjonalny styl jazdy bowiem pozwala dojechać i dowieźć towar na czas – bez limitu czasowego uczestnicy jechaliby nienaturalnie i bardzo powoli. Czas został oszacowany w taki sposób, by można było komfortowo jeździć racjonalnie, ale nie jest to czas pozwalający na opieszałość za kierownicą. Kierowca musiał zatem starannie zaplanować jazdę, przewidując swoje manewry – skomentował Łukasz Kurcbard, sędzia główny finału. Paliwo zużyte w trakcie konkursu odczytywane było ze wskazań programu Dynafleet.
W finale krajowym uczestnicy mieli do przejechania 16 km (3 okrążenia lotniska) i limit czasowy wynosił 27 min. W finale regionalnym natomiast trasa wzbogacona zostala o dodatkowe kółko o wyższym stopniu trudności i wynosiła 21 km, a czas został zawężony do 32 min. W finale regionalnym jechali mistrzowie mistrzów. Różnice w czasie przejazdu kierowców liczone były w pojedynczych sekundach, rekordzista zmieścił się w czasie krótszym od limitu jedynie o 0,7 sekundy, mierzonym urządzeniem do pomiarów torowych – podkreślił Łukasz Kurcbard.

Średnia prędkość też ważna
Podczas finału ogólnoświatowego na torze testowym Volvo Trucks w Göteborgu uczestnicy mieli do pokonania trasę o długości 6,9 km (w czasie 12 min 30 s). Dodatkowo zawodnicy, którzy ukończyli swój przejazd przed upływem określonego czasu, otrzymywali bonusowe punkty. Warunkiem powodzenia w konkursie było osiągnięcie dużej prędkości średniej przy jak najniższym zużyciu paliwa. Reprezentujący Polskę Piotr Krahel uzyskał drugi najniższy wynik zużycia paliwa w pierwszej porannej rundzie kwalifikacyjnej, jednak do zakwalifikowania się do dalszej rywalizacji zabrakło mu punktów bonusowych za czas przejazdu. Zwycięzca Czech Tomáš Horčička osiągnął zużycie paliwa 2,9 l/100 km w czasie 10 min 40 s. Po doliczeniu bonusowych punktów ostateczny wynik to 2,04 l/100 km. Oprócz tytułu Mistrza Świata Ekonomicznej Jazdy otrzymał dwuosobowe zaproszenie na dowolny wyścig Formuły 1 jako gość specjalny.
Autor: Katarzyna Biskupska
