W trosce o jakość powietrza kabinowego

Zanieczyszczony filtr staje się doskonałym środowiskiem do rozwoju drobnoustrojów (fot. © Bosch)
Zanieczyszczony filtr staje się doskonałym środowiskiem do rozwoju drobnoustrojów (fot. Bosch)

Filtry nie lubią wody

Dla prawidłowego funkcjonowania układu klimatyzacji bardzo ważna jest drożność filtra przeciwpyłkowego. Silnie zanieczyszczony filtr ma sprawność kilkadziesiąt procent mniejszą niż nowy. Przyczyną obniżenia drożności może być także zawilgocenie warstwy filtrującej. Tego typu przypadki mają miejsce przede wszystkim wtedy, gdy podczas silnych opadów deszczu lub wizyty w myjni woda przedostanie się do kanałów wentylacyjnych. Zawilgocony filtr – szczególnie w warunkach zimowych, gdy zalegająca w nim woda zamarznie, może całkowicie odciąć dopływ świeżego powietrza do wnętrza, a gdy będzie się „rozmrażał”, osadzająca się na szybach para wodna może skutecznie ograniczyć widoczność. Zamoczone lub zawilgocone filtry kabinowe nawet po wysuszeniu nie nadają się do użycia i powinny być wymienione.

Warto wspomnieć, że zawilgocone filtry są doskonałym siedliskiem dla rozwoju mikroorganizmów, a dodatkowym negatywnym skutkiem używania takich filtrów jest osadzanie się wilgoci w kanałach nawiewowych.

Niezbędne czyszczenie

Właściwa obsługa układu wymiany powietrza we wnętrzu pojazdu nie powinna ograniczać się jedynie do wymiany filtra przeciwpyłkowego. Warunkiem zachowania bezpieczeństwa mikrobiologicznego jest dokonywanie cyklicznego oczyszczania całego układu dostarczającego powietrze do wnętrza pojazdu. Aby taka operacja była najbardziej skuteczna, powinna być przeprowadzana razem z wymianą filtra kabinowego. Do oczyszczania kanałów wentylacyjnych i parownika najczęściej wykorzystuje się preparaty, które pod ciśnieniem wstrzykuje się w otwory nawiewowe wnętrza samochodu (zazwyczaj jest to piana o właściwościach myjąco-odkażających i rozprężliwych (ekspandujących), dzięki czemu dociera w najdalsze fragmenty układu). Procedura oczyszczania z reguły wymaga ustawienia cyklu obiegu wewnętrznego powietrza, odczekania około 30 minut i następnie uruchomienia układu klimatyzacji dla osuszenia układu wentylacji.

Badania przeprowadzone przez Piotra Grzybowskiego z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej [1], wykazały, że oczyszczanie metodą piankową okazało się bardzo skuteczne i umożliwiło całkowite wyeliminowanie bakterii psychofilnych i mezofilnych w powietrzu dostarczanym do kabiny. W przypadku grzybów mikroskopowych redukcja stężenia wyniosła 95%. Przyjmuje się, że bezpieczny dla zdrowia poziom stężenia bakterii mezofilnych wynosi 50 jtk/m3 (jednostka miary jtk/m3 oznacza liczbę jednostek tworzących kolonie grzybów), przy czym we wszystkich poddanych powyższemu badaniu samochodów, w których nie przeprowadzono oczyszczania metodą piankową, poziom ten był kilkakrotnie (nawet dziewięciokrotnie) wyższy.

Co prawda jest mało prawdopodobne, aby we właściwie i systematycznie czyszczonych stosunkowo krótkich kanałach nawiewowych, w jakie wyposażone są samochody osobowe, użytkowe i ciężarówki, rozwinęły się groźne bakterie Legionella pneumophila, wywołujące chorobę o nazwie legionelloza, to takie niebezpieczeństwo występuje już w przypadku autobusów turystycznych (dotyczy to tych wyposażonych w indywidualne nawiewy nad fotelami pasażerów). Legionelloza bardzo często wywołuje zapalenie płuc, a jej śmiertelność wynosi około 20%.

Warto wspomnieć, że alternatywą – bądź uzupełnieniem – dla czyszczenia układów klimatyzacji metodą piankową jest tzw. ozonowanie. Ozon (O3), popularnie nazywany „aktywnym tlenem”, ma bardzo silne właściwości odkażające i jest kilkadziesiąt razy bardziej skuteczny niż chlor. Do przeprowadzenia ozonowania niezbędne jest posiadanie specjalistycznego urządzenia – generatora ozonu – uzyskującego ozon z tlenu zawartego w powietrzu dzięki wykorzystaniu metody wyładowań koronowych. Podczas zabiegu czyszczenia ozonowaniu poddawany jest zarówno układ klimatyzacji, jak i całe wnętrze pojazdu. Czas trwania tego zabiegu uzależniony jest od wydajności urządzenia i objętości wnętrza i może trwać od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.

Poziom stężenia trzech grup mikroorganizmów w otoczeniu, przed i po czyszczeniu układu klimatyzacji z wykorzystaniem metody piankowej (dane w jtk/m3) (P. Grzybowski, Ocena i kontrola czystości mikrobiologicznej powietrza w samochodowych układach klimatyzacyjnych, [w:] „Inżynieria i Aparatura Chemiczna”, nr 5/2011, s. 34–35.)
Poziom stężenia trzech grup mikroorganizmów w otoczeniu, przed i po czyszczeniu układu klimatyzacji z wykorzystaniem metody piankowej (dane w jtk/m3) (P. Grzybowski, Ocena i kontrola czystości mikrobiologicznej powietrza w samochodowych układach klimatyzacyjnych, [w:] „Inżynieria i Aparatura Chemiczna”, nr 5/2011, s. 34–35.)
Rozważnie z klimatyzacją

Bakterie psychofilne szybciej rozwijają się w niższych temperaturach – przy czym optymalna wynosi poniżej 20°C – a więc tyle, ile często panuje w kanałach wentylacyjnych układów klimatyzacyjnych. Znacznie bardziej od bakterii psychofilnych niebezpieczne są bakterie mezofilne, jednak dla nich optymalną temperaturą do rozwoju jest ok. 37°C.

Ustawienie odpowiedniej temperatury ma wpływ nie tylko na samopoczucie, ale też na zdrowie osób znajdujących się we wnętrzu pojazdu. Zimą optymalna temperatura wynosi 21–22°C, a latem 19–20°C, przy czym należy pamiętać, aby różnica między temperaturą wewnątrz i na zewnątrz pojazdu nie była zbyt duża. Jest to ważne szczególnie latem, gdy na zewnątrz silnie schłodzonego wnętrza samochodu panują upały.

Znaczna różnica temperatur między wnętrzem pojazdu a otoczeniem może niekorzystnie wpłynąć na organizm i doprowadzić do szoku termicznego lub spadku odporności (osłabić funkcję układu immunologicznego).

Literatura:

[1]       P. Grzybowski, Ocena i kontrola czystości mikrobiologicznej powietrza w samochodowych układach klimatyzacyjnych, [w:] „Inżynieria i Aparatura Chemiczna”, nr 5/2011, s. 34–35.

Autor: Marek Rutka