Brak na rynku wykwalifikowanych kierowców to problem, który dotyczy nie tylko transportu dalekobieżnego, ale jest również odczuwalny w branży dystrybucyjnej i budowlanej. W jego rozwiązaniu pomagają w jakiś sposób producenci pojazdów, minimalizując wpływ, jaki na pojazd może mieć niedoświadczony kierowca. Doskonałym przykładem takiego podejścia jest coraz powszechniejsze stosowanie zautomatyzowanych skrzyń biegów.

Przez wiele lat prostota konstrukcji, niezawodność i niski koszt produkcji były argumentami, dzięki którym manualne skrzynie przekładniowe zajmowały dominującą pozycję na rynku. Wraz z postępem w dziedzinie elektronizacji i coraz większą presją na obniżanie zużycia paliwa skrzynie zautomatyzowane zaczęto szeroko stosować w układach napędowych ciągników siodłowych. Mimo że pierwsze generacje skrzyń zautomatyzowanych zdały egzamin w szosowych zastosowaniach dalekobieżnych, panowało przekonanie, że w zastosowaniach budowlanych, charakteryzujących się zwiększonym udziałem jazdy w terenie nieutwardzonym, skrzynie automatyczne są rozwiązaniem lepszym. Wraz z doskonaleniem konstrukcji, zwłaszcza w aspekcie algorytmów doboru przełożeń oraz czasu przełączania biegów, skrzynie zautomatyzowane zaczęto stosować również w układach napędowych samochodów budowlanych. Pojawiły się nawet specjalne wersje programów sterujących, przygotowane z myślą o jeździe w trudnych warunkach terenowych.
Dobre prognozy na przyszłość
Układy napędowe samochodów budowlanych w ciągu ostatnich dziesięcioleci ewoluowały po to, by sprostać oczekiwaniom klientów. Producenci nadal rozwijają rozwiązania pozwalające na poprawę efektywności, osiągów i trwałości. Coraz istotniejsze znaczenie ma również komfort i prostota obsługi. Wspólnym mianownikiem stało się dążenie do jak największej niezawodności. Przestoje mogą zostać skrócone do minimum dzięki wdrożeniu odpowiednio zaprojektowanych dla danego pojazdu planów obsługowych. Tym samym obniżeniu ulegają również koszty użytkowania.

Niestety rosnąca złożoność konstrukcji pojazdów ma także swoje negatywne skutki. Wzrosła nie tylko cena pojazdu, ale także koszty związane z jego utrzymaniem w gotowości operacyjnej. Wiele operacji obsługowych wymaga obecnie specjalistycznej wiedzy oraz zaawansowanych narzędzi diagnostycznych i naprawczych. Rynek odczuwa też poważne braki dobrze wyszkolonego, kompetentnego personelu – nie tylko kierowców, ale również mechaników.
Autor: Dariusz Piernikarski