Branża próbuje minimalizować straty – wyniki sprzedaży po I półroczu 2022

Fot. Pixabay

Skutki wojny w Ukrainie sektor transportowy odczuwa coraz dotkliwiej. Może to być początek poważnych kłopotów polskiej branży transportowej, zwłaszcza że wojna się przedłuża, paliwo cały czas drożeje, nadal brakuje surowców i komponentów, a w życie weszły unijne przepisy Pakietu Mobilności.

Wybuch wojny w Ukrainie miał natychmiastowy wpływ na branżę logistyczną i zerwanie łańcuchów dostaw. Ocenia się, że w krótkim czasie Polskę opuściło ok. 400 tys. Ukraińców, w tej grupie było ponad 40 tys. kierowców ciężarówek.W 2021 r. ukraińscy kierowcy stanowili ok. 30% kierowców zawodowych pracujących w Polsce. Transport drogowy towarów obsługiwał blisko 98% transportu polskiego eksportu (w ujęciu wartościowym) do Białorusi, 90% do Rosji i 88% do Ukrainy.

Miało być dobrze…
Jeszcze na początku 2022 r. portfele zamówień na nowe pojazdy użytkowe były niemal u wszystkich producentów wypełnione po brzegi, czas oczekiwania sięgał nawet kilkunastu miesięcy, wszyscy odczuwali braki komponentów i narzekali na wzrost cen. 24 lutego br., w dniu napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, sytuacja rynkowa nie tylko w branży pojazdów użytkowych, ale i w całej gospodarce europejskiej uległa całkowitej zmianie. Kłopoty z łańcuchami dostaw nie zostały rozwiązane, dołączyła się do nich rosnąca inflacja, wzrost cen paliw, a w perspektywie – kłopoty z surowcami energetycznymi.

Jak wiemy, w 2021 r. firmy transportowe odrabiały straty wywołane pandemią – i to na rekordowym poziomie. Łącznie rejestracje nowych samochodów ciężarowych zamknęły się liczbą 32 684 pojazdów. W segmencie ciężkim (> 16 t dmc.) zapanowało istne „szaleństwo”, bowiem liczba rejestracji w 2021 r. wzrosła aż o 64,9% – klienci odebrali rekordową liczbę 30159 samochodów, w tym 24 887 ciągników siodłowych (+72,1% r/r) oraz 5317 podwozi (+37,8% r/r). Wszystko to przy wspomnianych brakach komponentów, opóźnieniach w dostawach i wzroście cen. Bieżący rok miał być w zasadzie kontynuacją tego procesu, liczyliśmy nawet na pewne usprawnienia w obszarze łańcuchów dostaw i bardziej korzystną sytuację w drugiej połowie roku.

Jak zawsze prezentowane dane liczbowe w odniesieniu do liczby rejestracji pojazdów nowych w Polsce zaczerpnięto z raportów publikowanych przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) przygotowanych na podstawie danych dostarczonych przez Centralną Ewidencję Pojazdów MSW. Dane te mają jedynie charakter orientacyjny.

Półrocze z odczuwalnymi spadkami
W Polsce od stycznia do czerwca 2022 r. zarejestrowano 15 660 samochodów ciężarowych (> 3,5 t dmc.) – jest to o 2,2% mniej niż w analogicznym okresie 2021 r. W segmencie lekkim i średnim (3,5–16 t dmc.) zarejestrowano o 2,9% nowych pojazdów więcej, natomiast w ciężkim (> 16 t dmc.) spadek rejestracji wyniósł 2,9%. Odnotujmy również, że liczba rejestracji ciągników siodłowych spadła o 5,9% r/r do 11 715 szt., zarejestrowano również 2072 nowe podwozia ciężkie – o 13,4% więcej niż rok wcześniej.

Porównanie sprzedaży samochodów ciężarowych (> 3,5 t dmc.) w okresie styczeń – czerwiec w 2020 i 2021 r. wraz ze zmianą sprzedaży r/r

styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec SUMA
2021 1 485 2 770 3213 3166 2860 2523 16 017
2022 2 253 2 312 2650 2665 2978 2802 15 660
Zmiana r/r 51,7% -16,5% -17,5% -15,8% 4,1% 11,1% -2,2%

Liderem polskiego rynku jest w dalszym ciągu DAF – w pierwszej połowie roku klienci zarejestrowali 3643 samochody tej marki (spadek o 3,8% r/r), Mercedes-Benz przekazał 3042 pojazdów (wzrost o 12,6% r/r), Volvo – 2924 szt. (+26,8% r/r). Największy wzrost sprzedaży odnotowała firma Renault Trucks – ciężarówki tej marki wybrało 907 klientów – o 51,9% więcej niż w pierwszym półroczu 2021 r. Z kolei największy spadek rejestracji samochodów nowych odczuła Scania – było to mniej o 42,7% r/r (1579 szt.).

Sprzedaż samochodów ciężarowych (> 3,5 t dmc.) w okresie styczeń – czerwiec 2021 r. z rozbiciem na najważniejsze marki

dmc. > 3,5 t styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec SUMA
DAF 584 422 564 689 773 611 3 643
MERCEDES-BENZ 478 436 461 514 567 586 3 042
VOLVO 368 393 528 482 608 545 2 924
MAN 306 471 416 321 295 256 2 065
SCANIA 283 302 270 210 234 280 1 579
IVECO 83 149 188 197 204 214 1 035
RENAULT TRUCKS 85 83 142 188 166 243 907
Pozostali 67 56 81 64 90 67 425
SUMA 2 254 2 312 2650 2665 2937 2802 15 620

Również w segmencie samochodów dostawczych (do 3,5 t dmc.) w pierwszej połowie tego roku odnotowano wyraźny spadek rejestracji. W Polsce użytkownicy zarejestrowali 31570 samochodów, o 18,3% mniej niż rok wcześniej. Liderem polskiego rynku nowych dostawczaków jest Renault z 7506 rejestracjami (+4,4% r/r), Ford przekazał 4082 samochody (–16,7% r/r), Iveco – 3807 szt. (+9,8% r/r).

segmencie autobusów i autokarów również odczuwalny był spadek popytu. W pierwszym półroczu br. odnotowaliśmy spadek zainteresowania pasażerskimi środkami transportu – 605 zarejestrowanych autobusów to spadek rejestracji o 8,9% r/r. Spadek rejestracji odnotował ubiegłoroczny lider – Mercedes-Benz (187 szt., mniej o 22,1% r/r), Solaris zwiększył sprzedaż o 9% (169 szt.), natomiast firma MAN dzięki kilku znaczącym przekazaniom autobusów miejskich spektakularnie zwiększyła sprzedaż o 396,3% r/r (134 szt.).

Od stycznia do czerwca 2022 r. zarejestrowano w Polsce 14 109 przyczep i naczep ciężarowych (> 3,5 t dmc.) i jest to wynik niższy o 8% niż rok wcześniej (15340 szt.). W tej grupie było 12716 nowych naczep – był to spadek rejestracji o 9,6% r/r. Na czele rankingu producentów naczep i przyczep ciężarowych pozostaje Schmitz Cargobull (EWT Truck & Trailer Polska), ze sprzedażą 2942 szt. (– 22,5% r/r), na drugie miejsce w stosunku do roku ubiegłego awansował Wielton – producent z Wielunia przekazał 2184 pojazdy (+21,1% r/r), trzecie miejsce zajmuje firma Krone (Pozkrone), która dostarczyła 2101 szt. (–36,4% r/r), Kögel przekazał 1447 szt. (+10,5% r/r), pierwszą piątkę zamyka Schwarzmüller ze sprzedażą 632 pojazdów (+9,5% r/r).

Porównanie sprzedaży naczep i przyczep (> 3,5 t dmc.) w okresie styczeń – czerwiec w 2020 i 2021 r. wraz ze zmianą sprzedaży r/r

styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec SUMA
2021 1524 2370 3143 2957 2652 2694 15340
2022 1974 2459 2409 2382 2462 2423 14109
Zmiana r/r 29,5% 3,8% -23,4% -19,4% -7,2% -10,1% 8,7%

Sprzedaż naczep i przyczep (> 3,5 t dmc.) w okresie styczeń – czerwiec 2021 r. z rozbiciem na najważniejsze marki

>3,5 t styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec SUMA
Schmitz Cargobull 540 523 474 552 428 425 2942
Wielton 344 412 353 302 385 388 2184
Krone 158 370 297 384 428 464 2101
Kögel 201 249 302 241 271 183 1447
Schwarzmüller 58 132 107 97 118 120 632
Pozostali 673 773 876 806 832 843 4803
SUMA 1974 2459 2409 2382 2462 2423 14109

W oczekiwaniu na poprawę
Liczby rejestracji w pierwszej połowie bieżącego roku potwierdzają, że branża transportowa próbuje odrabiać straty z okresu pandemii. Zapewne wyniki byłyby wyższe, gdyby nie ograniczona dostępność pojazdów występująca niemal u wszystkich producentów – jest to oczywiście spowodowane ograniczeniami mocy produkcyjnych oraz odczuwalnym brakiem komponentów niezbędnych do ich produkcji przy niewiele słabszym popycie na wszystkich europejskich rynkach.

Patrząc na statystyki, nie można wykluczyć, że na koniec 2022 r. liczba rejestracji będzie nieco niższa niż w 2021 r. – dotyczy to zarówno samochodów ciężarowych, jak i przyczep i naczep. Jest kilka czynników wpływu, które mogą zadecydować o ostatecznych rezultatach, wśród nich należy wymienić rosnący poziom cen surowców i komponentów oraz inflację o zróżnicowanym poziomie w różnych krajach UE. Co istotne, wydaje się, że trwająca wojna w Ukrainie w niewielkim stopniu wpłynęła na możliwości produkcyjne – a jeśli tak było w początkowym jej okresie, to obecnie producenci już zdołali wdrożyć działania zaradcze.

Autor: Dariusz Piernikarski