Kancelaria Iuridica ponownie skuteczna

W przedmiotowym postępowaniu są możliwe następujące scenariusze:

  1. Gdy za przemyt nie jest odpowiedzialny ani kierowca ani przewoźnik;
  2. Gdy za przemyt odpowiedzialny jest kierowca;
  3. Gdy za przemyt odpowiedzialny jest przewoźnik.

Zgodnie z angielskim przepisami w każdym wypadku należy udowodnić, że wszelkie działania podjęte zostały z należytą starannością. Zawsze należy położyć nacisk na fakt dokładnego i skrupulatnego sprawdzenia swojego zleceniodawcy oraz odpowiednie przeszkolenie i sprawdzenie kierowcy – przy przyjmowaniu go do pracy lub przed pierwszą podróżą w kierunku Wielkiej Brytanii. W każdym wypadku Anglicy są bardzo surowi dla „recydywistów” – zarówno firmy przewozowe, jak i kierowców.

  1. Najłatwiejsza jest sytuacja, gdy przewoźnik udowodni, że ani on, ani jego kierowca nie mieli nic wspólnego z przemytem przewożonych towarów, dokonując jednocześnie odpowiednich kontroli – mających na celu sprawdzenie zleceniodawcy. Sytuacja takie mają miejsce, gdy nieuczciwy kontrahent umieszcza w ładunku towary podlegające akcyzie i nie informuje o prawdziwej zawartości przesyłki, a przewoźnik pomimo ich sprawdzenia nie był w stanie odkryć ukrytego ładunku. Istotny jest również wymóg braku wcześniejszych incydentów – w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W takim wypadku zestaw zostaje zwolniony bez żadnych dodatkowych opłat.
  2. Przypadki, w których sami kierowcy odpowiedzialni są za przewóz nielegalnych towarów są dla przewoźnika również szansą do odzyskania zatrzymanego zestawu bez ponoszenia kar nałożonych przez angielskie służby. Przewoźnik musi jednak udowodnić, że sam dochował należytej staranności, a kierowca był uczestnikiem incydentu związanego z przemytem po raz pierwszy. Takie działanie w rezultacie kończy się odstąpieniem przez Anglików od nałożenia kar finansowych.
  3. Najgorszym możliwym scenariuszem jest sytuacja, w której angielskich służby uznają, że przewoźnik sam jest odpowiedzialny za przemyt towarów do Wielkiej Brytanii lub mógł z łatwością incydentowi zapobiec. Taka decyzja rodzi poważne konsekwencje finansowe. Dodatkowym elementem tej decyzji może być również punkt, w którym Anglicy postanowią, iż zatrzymany zestaw ciężarowy nie zostanie zwrócony przewoźnikowi.

W każdym z wyżej wymienionych przypadków nieuchronne jest oczekiwanie. Czas postępowania prowadzonego przez angielskie służby od momentu złożenia wniosku o zwrot zestawu do czasu pierwszej decyzji wynosi często minimum 7-8 tygodni. Wiąże się to ze stratami spowodowanymi przestojem w działaniu i często – obowiązkiem zapłaty kolejnych rat leasingowych. Od otrzymanej decyzji można się odwołać – pierwszym etapem jest wniosek o ponowne rozpatrzenie decyzji, na którego złożenie obowiązuje termin 45 dni. Po kolejnej decyzji sprawę można złożyć przed sąd brytyjski, który podejmie ostateczną decyzję w sprawie zatrzymanego na granicy zestawu.

Niejednokrotnie na przewoźników nakładane są kary liczone w tysiącach funtów, a całość postępowania przeciąga się miesiącami.  W takich wypadkach warto skorzystać z pomocy profesjonalistów.