Dystrybucja przyszłości

Mercedes-Benz Vans i start-up Matternet opracowali samochodód koncepcyjny tzw. Vision Van, który może zmienić sposób dostarczania małych przesyłek na krótkich dystansach. Koncept zakłada wykorzystanie do tego celu autonomicznych dronów Matternet M2 (fot. Daimler)

Dostawa ostatniej mili jest ostatnim etapem działania sieci firm dystrybucyjnych – zwłaszcza kurierskich, ekspresowych i paczkowych (KEP). Jest to cały ekosystem, który zapewnia różnorodność towarów na wyciągnięcie ręki (lub bardzo blisko) konsumentów.

Patrząc na rynek transportowy – w szczególności na segment dostaw ostatniej mili – z dwóch perspektyw branżowych: pojazdów użytkowych (sektor zaawansowanych technologii) i KEP (sektor logistyczny), dostrzeżemy 3 główne trendy:
1. Oczekiwania konsumentów są wysokie i rosną.
Konsumenci stają się coraz bardziej wyrafinowani w zakresie tego, czego oczekują od dostaw ostatniej mili. Około 20–25% z nich wybrałoby dostawę tego samego dnia lub natychmiast, gdyby była dostępna po niskich cenach. Mimo tych oczekiwań ich gotowość do zapłaty za tę usługę jest ograniczona.
2. Potencjał automatyzacji jest wysoki.
Automatyzacja ma znaczny potencjał do zwiększenia wydajności. Autonomiczne pojazdy dostawcze są i będą dominującą technologią w tym zakresie i mają moc przetasowania całej branży.
3. Zmienia się dynamika konkurencji.
Szybka ewolucja technologii w tym sektorze prowadzi do potencjalnego wzrostu liczby nowych podmiotów. Zarówno firmy, których głównym zadaniem jest dostawa paczek, jak i podmioty działające w branży pojazdów użytkowych muszą upewnić się, że wyposażają się w niezbędne zasoby i umiejętności, jeśli chcą odnieść sukces wraz ze wzrostem konkurencji.

Innowacje na ratunek
Obserwując postępy w rozwoju innowacyjnych technologii, które znajdą zastosowania w dostawach do odbiorców końcowych, można wskazać na kilka kluczowych kierunków, które dają się pogrupować w 3 kategorie w zależności od ich stopnia dojrzałości rynkowej: koncepcje, badania i rozwój oraz innowacje skalowalne. Zestawienie kluczowych innowacji przedstawiono na rysunku 1.

Rysunek 1. Schematyczne zestawienie innowacyjnych rozwiązań technologicznych w dostawach ostatniej mili. Fot. McKinsey [1]
Praktyczne wdrażanie tych rozwiązań będzie przebiegać stopniowo. Oczekuje się, że pojazdy elektryczne i zwiększona obecność technologii bezobsługowego dostarczania będą pierwszą falą technologii, która przekształci dostawy ostatniej mili. Ta zmiana jest obecnie w toku, ponieważ rozwiązania te dojrzały już do wprowadzenia na rynek i są skalowalne, a każde z nich przyczynia się do poprawy efektywności kosztowej, zwiększa wygodę klienta, będąc jednocześnie w zgodzie z przepisami. Gdy kolejne miasta zaostrzają swoje normy emisji, wykorzystanie pojazdów elektrycznych w dostawach ostatniej mili staje się jednym z pierwszych rozwiązań, które osiągnie znaczący poziom penetracji rynku.
Badania przeprowadzone jeszcze w 2016 r. [1] mówią, że 42% Amerykanów, 34% Europejczyków i 61% Chińczyków opowiada się za rozwiązaniami w zakresie e-mobilności (odpowiednio 11%, 11% i 1% respondentów było temu przeciwnych). Zmotywowane rosnącym upodobaniem obywateli do czystych technologii kilka krajów i miast przyjęło przepisy na rzecz pojazdów elektrycznych. Przykładem może być powstanie strefy ultraniskiej emisji w Londynie, zainicjowane w 2019 r., czy komunikaty napływające z Paryża, Madrytu, Aten i Meksyku, że pojazdy napędzane silnikiem Diesla zostaną wyrugowane z ulic tych miast do 2025 r.
Oczekuje się, że duże, półautonomiczne pojazdy dostawcze, które podążają za personelem dostarczającym paczki, będą kolejnym trendem, jaki zaadoptują firmy z segmentu KEP. Ten pierwszy krok w kierunku pełnej automatyzacji wesprze personel dostawczy i zwiększy produktywność poprzez skrócenie czasu potrzebnego na prowadzenie i parkowanie samochodów.
W nieco odleglejszej perspektywie czasowej autonomiczne pojazdy dostawcze w swym działaniu najprawdopodobniej nie będą wymagały obecności personelu. W tym samym czasie rozpocznie się szersze wykorzystanie dronów ze względu na ich zdolność do unikalnego zaspokojenia określonych potrzeb związanych z dostawą. Na przykład drony mogą być skutecznym rozwiązaniem w regionach, w których dostęp do infrastruktury drogowej jest ograniczony lub w sytuacjach, w których drogi (według stanu lub projektu) ograniczają szybkie dostarczanie środków medycznych ratujących życie. Jednak ze względu na ograniczenia funkcjonalne (np. miejsce lądowania, bezpieczeństwo, ładowność), ograniczenia prawne i koszty nie oczekuje się, że drony będą wykorzystywane na dużą skalę w gęstych obszarach miejskich. Mogą one jednak odblokować wyższe poziomy usług dla obszarów, które z powodu ograniczeń dostępnych technologii obecnie nie mogą być obsługiwane z ofertą taką jak dostawa tego samego dnia lub dostawa natychmiastowa.

W niedalekiej przyszłości w odpowiedzi na transportowe potrzeby branży KEP konieczne będzie szersze wykorzystanie nowoczesnych i już dostępnych technologii, takich jak napędy elektryczne, pojazdy autonomiczne, drony czy roboty (fot. Daimler)

Rozwój technologii
W stosunkowo odległej przyszłości, tj. po 2030 r., oczekuje się, że roboty będą dostarczać paczki bezpośrednio do drzwi klientów. Technologia ta stanowi kluczową wartość dodaną, zwiększając wygodę klienta, ponieważ roboty będą w stanie poradzić sobie z ostatnim etapem dostawy. Wysoki koszt tej technologii oznacza jednak, że rozwiązania te są dalekie od powszechnej komercjalizacji. Poza znacznymi kosztami związanymi z wykorzystaniem robotów jako doręczycieli przesyłek przeszkodę stanowią kwestie strukturalne. Umożliwienie robotom dostarczania paczek do drzwi klienta wymaga bowiem wysokiego poziomu integracji systemów, co samo w sobie jest znaczącym przedsięwzięciem
Wszystkie te technologie mają potencjał wartości, ale niosą również ryzyko dla klientów i dostawców. Ich wartość przejawia się jednak na różne sposoby. Ocenia się, że półautonomiczne i autonomiczne pojazdy zmniejszają koszty dostawy w miastach o ok. 10–40% (rysunek 2). Kwota ta jest dość duża w wartościach bezwzględnych, biorąc również pod uwagę, że koszty dostawy na ostatniej mili to ok. od 1,50 do ponad 4,00 euro [1], w zależności od gęstości sieci, położenia geograficznego i kosztów pracy.

Rysunek 2. Koszt dostawy ostatniej mili za paczkę w przeciętnym mieście; założenia − koszt pracy 20 euro/h, miasto średniej wielkości, zużycie energii 0,3 kWh/km dla pojazdów elektrycznych oraz 12 l/100 km dla samochodów z silnikami spalinowymi. Fot. McKinsey [1]
Z drugiej strony pojazdy elektryczne nie przynoszą jeszcze znacznych oszczędności. Jest tak, ponieważ całkowity udział pojazdu (wliczając przebieg) stanowi mniej niż 15% całkowitego kosztu dostawy ostatniej mili w gęstej sieci, a zatem stanowi jedynie niewielką podstawę do poprawy kosztów. Dlatego przynajmniej w miastach nie oczekuje się, że nawet znacząca poprawa całkowitego kosztu własności i użytkowania TCO wynikająca z elektryfikacji taboru w znaczący sposób poprawi koszty dostawy. W tym kontekście zauważmy, że wykorzystanie pojazdów elektrycznych na dużą skalę prawdopodobnie stanie się konieczne w celu spełnienia coraz bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących emisji, zwłaszcza w dużych aglomeracjach miejskich.

Bibliografia:
[1] Fast forwarding last-mile delivery – implications for the ecosystem, McKinsey&Company, July 2018.