Fulimpex wymienia flotę – modele Renault Trucks T520 pojadą do Skandynawii

Przekazanie pierwszej partii pojazdów (od lewej) Philippe Gorjux, dyrektor zarządzający Renault Trucks Polska i Marcin Fulbiszewski, prezes Fulimpex (fot. Renault Trucks Polska)

Firma Fulimpex ze Starogardu Gdańskiego w pierwszych dniach czerwca odebrała 16 nowych ciągników siodłowych Renault Trucks T w bardzo rzadko spotykanej na naszym rynku trzyosiowej konfiguracji. To realizacja pierwszej części kontraktu. Pomorski przewoźnik odbierze w tym roku jeszcze 30 takich pojazdów – 20 we wrześniu, a później kolejnych 10. W sumie flota będzie liczyła 76 ciągników siodłowych – z czego aż 66 to będą modele Renault Trucks T!

Marcin Fulbiszewski, prezes Fulimpex (Fot. Renault Trucks Polska)

Jaki opowiada Marcin Fulbiszewski, prezes spółki Fulimpex – zalążkiem floty liczącej dziś kilkadziesiąt pojazdów był jeden ciągnik siodłowy: Mój dziadek i ojciec byli zawodowymi kierowcami, więc od dziecka miałem do czynienia z transportem. Chyba naturalne jest, że moją pierwszą pracą było prowadzenie ciężarówki w firmie taty. A dzisiaj tata pracuje u mnie, udziela mi ważnych wskazówek. W naszych początkach dużo pracowaliśmy na rynku skandynawskim. Przez kilka lat zdobywaliśmy tam doświadczenie i zaufanie kontrahentów. Od samego początku postawiliśmy na jakość i terminowość naszych usług. Takie podejście po paru latach zaczęło procentować. Dzisiaj jesteśmy w Skandynawii postrzegani jako pewny partner transportowy, niemal jak „swój”. Byliśmy pierwszą „nieszwedzką” firmą przewozową, która rozpoczęła współpracę z DFDS Logistics AB. To nie było łatwe osiągnięcie, bo rynek jest bardzo hermetyczny i niesamowicie wymagający.

Fulimpex działa jako spółka od 2009 r., wcześniej, przez dwa lata jej prezes Marcin Fulbiszewski prowadził ją jako jednoosobową działalność. Samochody i kierowcy Fulimpexu pracują przede wszystkim na skandynawskich trasach, głównie w Szwecji i Norwegii, czasami też zahaczają o Finlandię i Danię. Wszystkie noszą jednolite firmowe barwy – mają czerwone kabiny z dużym, białym logo firmy. Przez pierwsze 2 lata istnienia firma korzystała z używanych pojazdów, a od 2011 r. inwestowała już w nowe ciągniki siodłowe – z racji rynku, na którym działa, głównie marki Volvo. Dzisiaj w przeważającej większości są to pojazdy Renault Trucks T High z największymi kabinami. Pierwszy taki samochód trafił do starogardzkiej floty 4 lata temu za namową Damiana Kaczmarka, reprezentanta handlowego Renault Trucks w województwie pomorskim.

Marcin Fulbiszewski wspomina: Zdecydowaliśmy się na jego zakup, by go dokładnie przetestować. Atutem było to, że mogliśmy go serwisować w gęstej sieci obsługi Grupy Volvo w całej Skandynawii i Kontrakt Serwisowy Excellence, który zapewniał nam bezpieczeństwo. Okazało się jednak, że ani jedno, ani drugie nie było potrzebne, ponieważ samochód jeździł absolutnie bezawaryjnie i doskonale sprawdził się w naszej pracy. Naszym kolejnym nabytkiem było więc 10 dwuosiowych i 10 trzyosiowych Renault Trucks T-High. Ich eksploatacja okazała się równie bezproblemowa. Kierowcy uzyskują na nich niskie zużycie paliwa, a także są zadowoleni z wygody i wielkości kabin. To ważne bo spędzają w trasie nawet po 4 tygodnie. Ich pracy nie ułatwia klimat – trzeba pamiętać, że w Norwegii zima trwa pół roku.

Fot. Renault Trucks Polska

Specyfika rynku wymusza też wiele innych rozwiązań i obowiązków. Dla zachowania bezpieczeństwa każdy ciągnik Fulimpexu ma co pół roku wymieniane opony (letnie/zimowe) oraz dodatkowo przechodzi przegląd serwisowy. Fulimpex użytkuje ciągniki siodłowe maksymalnie przez trzy lata, więc cała flota jest nowoczesna. 16 najnowszych Renault Trucks T High, które firma odebrała na początku czerwca ma najwyższe, komfortowe i doskonale wyposażone kabiny z płaską podłogą. Z zewnątrz wyposażono je dodatkowe listwy świetlne, bo na skandynawskich drogach to niezbędne akcesoria. Podwozia są trzyosiowe z podnoszoną ostatnią osią. Doposażono je w układy hydrauliczne Hyva, które będą obsługiwać napęd ruchomych podłóg naczep typu walkingfloor. Starogardzkie „Tetki” mają pod kabinami silniki o mocy 520 KM (najmocniejsze w gamie) spełniające najnowszą normę Euro VI Step D. Sprawdziliśmy je już w poprzednich pojazdach i rzeczywiście są oszczędniejsze o 7%, które deklaruje producent. Nie tylko mi się to podoba. Naszym kierowcom również, bo mamy w firmie program premiowania pracowników za ekonomiczne zużycie paliwa – dodaje Marcin Fulbiszewski.

Nowe Renault Trucks T z Fulimpexu wyróżniają się na drogach północnej Europy zdominowanych przez pojazdy ciężarowe skandynawskich marek. To jedna z dodatkowych korzyści wizerunkowych dla przewoźnika. Mimo doskonałych doświadczeń z pierwszymi pojazdami Renault Trucks (nigdy nie było potrzeby skorzystania z kontraktów serwisowych!) i na te najnowsze ma wykupione najbogatsze wersje pakietów obsługowo-naprawczych. To dla niego rodzaj polisy ubezpieczeniowej. W razie awarii serwis uruchomi pojazd w 4 godziny lub zapewni pojazd zastępczy.

Fot. Renault Trucks Polska