Leasing hamuje od początku roku

Na zdjęciu Andrzej Krzemiński, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu
Fot. ZPL

Wyniki branży leasingowej, podobnie jak wyniki całej polskiej gospodarki wyhamowały w pierwszych miesiącach 2020 r. Takie same scenariusze widać w wynikach europejskich gospodarek i są obserwowane na innych europejskich rynkach leasingu. 

Związek Polskiego Leasingu, reprezentujący polski sektor leasingowy podał, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2020 r. wartość inwestycji sfinansowanych przez firmy leasingowe, za pośrednictwem leasingu i pożyczki inwestycyjnej, wyniosła 15,9 mld zł – to mniej o 13,2% niż rok wcześniej. Z kolei kwietniowy wynik sektora leasingowego był niższy o blisko połowę (-49,9% r/r). Finansowanie udzielone przedsiębiorcom przez polskich leasingodawców w kwietniu tego roku wyniosło 3,4 mld zł, podczas gdy czwarty miesiąc ubiegłego roku zakończył się finansowaniem na poziomie 6,9 mld zł.

Finansowanie w pierwszych miesiącach roku

W pierwszy kwartale 2020 r. branża leasingowa sfinansowała pojazdy różnego typu (tj. pojazdy osobowe, dostawcze, ciężarowe, autobusy i inne) o łącznej wartości 10,7 mld zł, jednak był to wyniki niższy o 17,1% niż rok wcześniej. Pojazdy stanowią 67,3% w strukturze rynku leasingu. W samym tylko kwietniu 2020 r. dynamika finansowania aktywów z tego segmentu rynku wyniosła – 61,3% r/r.

Od drugiej dekady marca obserwujemy tzw. nową normalność, która jest wynikiem zamknięcia znacznej części gospodarki. Wyniki branży leasingowej pokazują, że najbardziej ucierpiał sektor transportu drogowego, głównie w obszarze transportu międzynarodowego. Relatywnie niewielkie spadki obserwowaliśmy na rynku finansowania maszyn, głównie dzięki dobremu wynikowi w zakresie finansowania maszyn rolniczych oraz sprzętu medycznego pożyczką – powiedział Andrzej Krzemiński, przewodniczący Komitetu Wykonawczego Związku Polskiego Leasingu.

Które segmenty rynku leasingu najbardziej odczują obecny kryzys?

Komentując analizy ZPL na kolejne miesiące roku Andrzej Krzemiński stwierdził, że wzrost rejestrowanego bezrobocia do ok. 9% przełoży się na istotne pogorszenie popytu wewnętrznego i nastrojów konsumenckich. Do tego dojdą problemy podażowe – „lock down” branży motoryzacyjnej i problemy z rejestracją pojazdów, co będzie skutkowało niższym niż oczekiwany, poziomem finansowania pojazdów lekkich w kolejnych miesiącach roku. Obszarem, który dotknie najgłębszy kryzys będzie sektor finansowania środków transportu drogowego, ze względu na spadek wolumenu przewożonych ładunków, obostrzenia w transporcie oraz bardzo słabe nastroje wśród firm. Także dla tej gałęzi rynku leasingu nasze prognozy nie są optymistyczne. Dla kontrastu w kolejnych miesiącach roku, relatywnie najlepszych wyników możemy spodziewać się w obszarze finansowania maszyn. Przemysł będzie miał możliwość odrobienia znacznej części strat z I połowy roku w momencie, kiedy powoli odbudują się globalne łańcuchy dostaw i produkcji.

Kiedy spodziewane jest odbicie na rynku leasingu?

Andrzej Krzemiński uważa, że przezwyciężenie obecnego kryzysu może zająć więcej lat niż potrzebowaliśmy w przypadku kryzysu z 2008 r.

Dziś już wiemy, że uderzenie pandemii COVID-19 w gospodarkę będzie bardzo destrukcyjne na poziomie nastrojów społecznych i w kwestii zaufania do przyszłości. Mocno uderzy w ufność konsumencką i plany inwestycyjne przedsiębiorców. Z drugiej strony przyjęty Pakiet Mobilności będzie długotrwałym czynnikiem ograniczającym rozwój polskich firm transportowych. W ciągu najbliższych miesięcy powoli będziemy kończyć perspektywę unijną z lat 2014–2020. Wydatkowanie będzie co prawda trwało do 2023 r., ale już przy coraz niższych wolumenach inwestycji współfinansowanych z UE (szczyt minęliśmy w 2019 r.). Uruchomienie ogromnych programów pomocowych w perspektywie 2–3 lat doprowadzi do dużych napięć budżetowych i spowolnienia wzrostu/ niewielkiej recesji w strefie euro – dodaje Andrzej Krzemiński.