Jak w obecnej sytuacji związanej z koronawirusem radzi sobie rynek transportowy?

Marcin Majak, dyrektor sprzedaży Renault Trucks Polska (fot. Renault Trucks Polska)

Sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa Covid-19 zmienia się dynamicznie. Jak w obecnej sytuacji radzi sobie rynek transportowy?

O komentarz poprosiliśmy parę dni temu Marcina Majaka – dyrektora sprzedaży Renault Trucks Polska:
Firmy transportowe, które dotychczas zawieszały swoją decyzję na temat rozwoju floty, a w konsekwencji zakupu nowych pojazdów, motywując to niepewnością związaną z pakietem mobilności i z Brexitem – dostały jeszcze jedną niewiadomą pod tytułem koronawirus. Dla części z firm jest to jeszcze niezmierzony i nieopisany problem. Jednak dla tych przewoźników, którzy na przykład zajmują się transportem dóbr z i do Włoch to już realny problem, który „tu i teraz” generuje poważne straty. Część samochodów została unieruchomiona, bo nie mogą wjechać do Włoch i szybko trzeba dla nich znaleźć zajęcie, a część samochodów została z kierowcami poddanymi kwarantannie po stronie włoskiej. Pamiętajmy także o tych, którzy wożą kontenery, które przypływają do nas z Chin oraz o tych, którzy jeżdżą na potrzeby np. przemysłu motoryzacyjnego. Część komponentów przybywająca z Chin nie została wysłana, co oznacza, że fabryki niektórych producentów działają w zwolnionym tempie, bądź też produkcja została zatrzymana. Pytanie brzmi jak długo potrwa niepewność podyktowana koronawirusem? Nie tylko ze względów biznesowych trzymam kciuki żeby sytuacja wyjaśniła się w ciągu najbliższych dwóch, czterech tygodni. Żeby nie być pesymistą, trzeba sobie powiedzieć, że powstałe na skutek koronawirusa braki, czy to z powodu braku dostaw np. komponentów do fabryk, czy to z powody np. wykupywania makaronu, ryżu i produktów spożywczych o przedłużonym terminie przydatności do spożycia – braki te będą musiały zostać szybko uzupełnione, co oznacza, że tak samo, jak z dnia na dzień nasi przewoźnicy utracili zdolność zarobkowania, tak samo z dnia na dzień otworzą się dla nich nowe perspektywy rozwoju, konieczność wykonania większej ilości transportów i konieczność poszerzenia floty. Trzymam mocno kciuki za firmy transportowe w obecnych czasach“.