Żuk – inicjatywa oddolna

Seryjna produkcja Żuka rozpoczęła się 60 lat temu – w 1959 roku. Była to polska konstrukcja samochodu dostawczego o ładowności 1 tony, który produkowano przez 40 lat.

Po wojnie w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie produkowano ciężarówkę Lublin 51 o ładowności 2,5 t na licencji radzieckiej. Pojazd ten nie spełniał oczekiwań i władze centralne podjęły decyzję o stopniowym wygaszaniu jego produkcji. Postanowiono, że w Lublinie będą wytwarzane elementy kute i odlewane na potrzeby innych producentów. W fabryce okresowo wytwarzano też maszyny rolnicze, a nawet przyczepy kempingowe, ale olbrzymie hale produkcyjne nie były w pełni wykorzystane. Fabryka szukała samochodu, który mogłaby produkować, ale władze centralne nie miały pomysłu, w jaki sposób wykorzystać duże moce przerobowe zakładów w Lublinie. Dyrekcja doszła więc do wniosku, że sprawę trzeba wziąć w swoje ręce. Zauważono, że polskiej gospodarce brakuje samochodu dostawczego o ładności 1 tony.

Co prawda w warszawskiej FSO wytwarzano pikapa na bazie Warszawy M20, ale miał on ładowność tylko 0,5 t. W 1956 roku w zakładowym biurze konstrukcyjnym pod kierunkiem inż. Stanisława Tańskiego opracowano założenia pojazdu, które zostały przedstawione i o dziwo zaakceptowane przez Biuro Konstrukcyjne Przemysłu Motoryzacyjnego w Warszawie. W czasach gospodarki planowej i centralnie sterowanej taki wymóg był konieczny. Projekt pojazdu zakładał maksymalne wykorzystanie podzespołów z samochodu osobowego Warszawa M20, takich jak silnik, skrzynia biegów, sprzęgło, tylny most, przednie zawieszenie i układ kierowniczy, a rozstaw osi był taki sam, jak w Warszawie M 20. Nadwozie zaprojektował inż. Julian Kamiński. W 1958 roku wykonano przedprototypowy egzemplarz, który został skierowany do badań drogowych. Pojazd pokazano na Międzynarodowych Targach Poznańskich i wzbudził on ogromne zainteresowanie. Nazwa Żuk została wymyślona przez Juliana Kamińskiego. Ostateczną akceptację lubelskiego projektu i wyrażenie zgody na seryjną produkcję dokonało Zjednoczenie Przemysłu Motoryzacyjnego, chociaż niechętnie. W tym bowiem czasie na zlecenie władz centralnych opracowano w FSO projekt 1-tonowego samochodu dostawczego, którego jednak nie wdrożono do produkcji.