Pilotaż pojazdów nienormatywnych jest jak sport ekstremalny

Co trzeba zrobić, żeby zostać pilotem pojazdów nienormatywnych? Jak się zdobywa uprawnienia?

W Polsce trzeba zrobić kurs w odpowiednim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Kurs trwa jeden dzień i po zdaniu egzaminu mamy uprawnienia do kierowania ruchem drogowym na potrzeby danej firmy. W Niemczech wygląda to troszkę inaczej – zdobyłem uprawnienia do kierowania ruchem po niemieckich drogach kategorii BF-3 – kurs trwa 2 dni, po zdaniu testu możemy pilotować pojazd nienormatywny. W Polsce uprawnienia do kierowania ruchem kiedyś były ważne 2 lata, obecnie ważne są 5 lat, natomiast w Niemczech uprawnienia odnawia się co 2 lata.

Czy są jakieś różnice w pilotowaniu pojazdu nienormatywnego w Polsce i Niemczech?

Główna różnica polega na tym, że zezwolenia wydawane w Niemczech są bardziej szczegółowe, są w nich wymienione sposoby przejazdu i zabezpieczeń dróg podczas tego przejazdu. U nas w zezwoleniu nacisk kładziony jest na wyszczególnienie problemowych odcinków dróg czy skrzyżowań oraz liczbę pilotów. Polskie zezwolenia są po prostu bardziej ogólne. W Niemczech, to wynika też z zapisów w zezwoleniu, którego warunki musimy spełnić, często zdarza się nam poruszać w asyście policji. Taki pilotaż policyjny jest bardzo często wymagany, gdy musimy przejechać np. przez centrum jakiegoś miasta. Wówczas wzywamy policję i jest nam dużo łatwiej się poruszać. Najważniejsze jest przecież to, by wykonać naszą pracę bezpiecznie.

Jest pan pilotem pojazdów ponadnormatywnych od 9 lat. Wcześniej przez kilka lat pracował Pan jako kierowca zawodowy. Czemu zmienił Pan zawód? Co jest najbardziej interesujące dla Pana w byciu pilotem ponadgabarytów?

Powiedziałbym, że dla mnie pilotaż pojazdów nienormatywnych jest jak sport ekstremalny (śmiech). Potrzebny jest odpowiedni sprzęt, wiedza i przygotowanie. Do tego każdy transport ładunku jest inny. Praca pilota jest różnorodna, ciekawa oraz pełna wyzwań, z którymi trzeba się zmierzyć.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji kolejnych przewozów.

Rozmawiała Renata Pawliszko