Komfortowo i kubaturowo w Actrosie w wersji Volumer

Opuszczenie górnej leżanki zajmuje kilka sekund, podniesiona pełni funkcję dodatkowej półki na bagaż; w kabinie wyraźnie wydzielono strefę pracy i odpoczynku (fot. D.Piernikarski)
W kabinie L Big Space jest dużo miejsca do przechowywania różnych rzeczy: pod dolną leżanką w środkowej części znajdują się dwa spore wysuwane pojemniki – jeden z nich to lodówka (fot. D.Piernikarski)

Poruszanie się we wnętrzu kabiny jest niczym nieskrępowane za sprawą całkowicie płaskiej podłogi. Na środku dach znajduje się na wysokości aż 197 cm. Górna leżanka unoszona jest na ścianę tylną – może w ten sposób pełnić funkcję dodatkowego schowka, a po rozłożeniu staje się oczywiście wygodnym miejscem do spania. Oparcie fotela kierowcy składa się do przodu – na dole uzyskujemy wtedy więcej miejsca do spania lub ułatwiony dostęp do schowka. Po stronie pasażera można było po otworzeniu pokrywy rozłożyć wygodny, niewielki stolik.

Typowa dla Actrosów najnowszej generacji dwubarwna kolorystyka wykończenia wnętrza – jasnoszara i jasnobeżowa − dzieli kabinę na dwie wyraźne strefy pracy i odpoczynku. W sumie tworzy to optycznie przyjemną, elegancką kombinację. Wyświetlacz tablicy wskaźników jest bardzo czytelny, komputer pokładowy ma wiele funkcji, a jego obsługa jest banalna – z łatwością można odszukać potrzebne informacje, korzystając z przycisków na kierownicy.

Z zewnątrz kabina typu L Big Space jest starannie dopracowana aerodynamicznie – potwierdza to bardzo słabo słyszalny we wnętrzu szum powietrza opływającego kabinę podczas jazdy. Zadbano chyba o wszystkie detale, takie jak np. lusterka, boczne szyby i klamki – w trakcie jazdy brudziły się w minimalnym stopniu.Duża powierzchnia przeszklona pozwala na dobrą obserwację otoczenia wokół pojazdu. Lusterka zewnętrzne nie przesłaniają zbytnio pola widzenia do przodu, a ich powierzchnia jest wystarczająca, by widzieć przestrzeń za samochodem.

Trzeba przyznać, że jazda Actrosem 2545 jest przyjemna. Łatwość obsługi urządzeń pokładowych, niski poziom hałasu, a do tego komfort wynikający z obecności zawieszenia pneumatycznego osi przedniej i samej kabiny sprawiają, że czujemy się niemal jak w niezłej klasy samochodzie osobowym. Za plus należy uznać wyposażenie pojazdu w radio cyfrowe z ekranem dotykowym, był również komputer pokładowy Fleetboard.

Actros 2545 6×2 LnR to typowa ciężarówka dalekobieżna – po obu stronach podwozia zamocowano zbiorniki paliwa o objętości 660 l, zbiornik AdBlue ma 60 l (fot. D.Piernikarski)

Na trasie

Chciało by się napisać, że testowany Actros 2545 6×2 LnR prowadzi się jak… Mercedes. Układ kierowniczy działa lekko i precyzyjnie. Nawet przy tak długiej „solówce” (przyczepa nie była podpięta) manewrowanie jest względnie łatwe. Komfort jazdy – podkreślam raz jeszcze – bardzo podnosi zawieszenie pneumatyczne na wszystkich osiach. Nawet podczas jazdy po nierównych drogach poziom drgań i amplituda wychyleń kabiny nie były uciążliwe.

Samochód ma podwozie o obniżonej wysokości ramy, co sprawia, że niektóre elementy nadwozia takie jak np. najniższy stopień wejściowy kabiny i pozostałe elementy przedniego zderzaka i błotnika za przednią osią znajdują się w stosunkowo niewielkiej odległości od powierzchni drogi. W przypadku pokonywania nierówności łatwo zahaczyć o podłoże, warto zatem pamiętać o możliwości pneumatycznej regulacji wysokości całego podwozia.