Dystrybucja nowej generacji – Scania P280

Scania P nowej generacji z kabiną CP17N to rozwiązanie idealnie dopasowane do typowych warunków eksploatacji w dystrybucji – czyszczenie szyby nie należy tu do rzadkości (fot. D. Piernikarski)

Silnik i układ napędowy
Znajdujący się pod maską testowanej Scanii silnik DC07 Euro VI należy do nowej i najnowocześniejszej generacji jednostek napędowych szwedzkiego producenta. Rzędowy 6-cylindrowy silnik jest wyposażony w wysokociśnieniowy układ wtryskowy XPI, turbosprężarkę o stałej geometrii, do neutralizacji tlenków azotu stosowany jest wyłącznie układ Scania SCR. Jest to najmniejszy z oferowanych przez Scanię silników do napędu samochodów ciężarowych zarówno pod względem pojemności skokowej (6,7 dm3), jak i rozmiarów. W porównaniu z 5-cylindrowym silnikiem DC09 jest o 370 kg lżejszy. Silniki te już spotkały się z dużym zainteresowaniem klientów działających właśnie w transporcie dystrybucyjnym i komunalnym.
Testowana Scania P280 miała silnik o mocy 206 kW/280 KM przy 1900 obr/min, maksymalny moment obrotowy 1200 Nm dostępny był w przedziale 1050–1600 obr/min. Taka charakterystyka zapewnia znakomite własności napędowe i stwarza możliwość obniżenia zużycia paliwa. Trzeba przyznać, że silnik DC07 zaskakuje swoimi osiągami zwłaszcza w niskim zakresie prędkości obrotowych. Jego osiągi przy dopuszczalnej masie całkowitej samochodu wynoszącej 18 t dają w efekcie bardzo przyzwoite masowe wskaźniki jednostkowe – 15,6 KM/t oraz 66,7 Nm/t. Silnik DC07 jest przystosowany do zasilania uwodornionym olejem roślinnym (HVO) – jest to paliwo alternatywne, które może przyczynić się do osiągnięcia celów związanych z ograniczaniem emisji CO2. W optymalnych warunkach emisja przy spalaniu HVO może być nawet o 90% niższa niż przy zasilaniu standardowym olejem napędowym.
Zalety 8-biegowej zautomatyzowanej skrzyni Opticruise (skrzynia bazowa GR875 o rozpiętości przełożeń 9,17:1,00) jako rozwiązania przeznaczonego do samochodów dystrybucyjnych można było w pełni docenić na drogach lokalnych – zmiana biegów następowała szybko, bez szarpnięć, szybko też wybierane było najwyższe przełożenie. Praca skrzyni w trybie ekonomicznym (Eco) w porównaniu ze standardowym negatywnie wpływała na dynamikę rozpędzania, ale za to nie ryzykowaliśmy zbyt dużego zużycia paliwa. Podsumowując, 130-kilometrową trasę testu w zdecydowanie mieszanym cyklu jazdy ważąca 17,2 t Scania P280 B4×2NA zakończyła ze średnim spalaniem 18,5 l/100 km.

Zabudowa furgonowa Schmitz Cargobull typu M.KO wykonana jest z wytrzymałych paneli Ferroplast – dzięki odpowiedniej technologii klejenia i uszczelniania zachowuje wyjątkowo dużą wytrzymałość i stabilność; cynkowana i skręcana rama pośrednia z dopasowaną siatką otworów ułatwia montaż zabudowy na podwoziach wszystkich wiodących producentów (fot. D. Piernikarski)

Wrażenia z jazdy
Mieszane zawieszenie podwozia (po 2 miechy na tylnej osi o nośności 11,5 t, resory paraboliczne z przodu – oś 7,5 t) skutecznie niweluje nierówności drogi – komfort jazdy odpowiada samochodom osobowym klasy co najmniej średniej. Co istotne, samochód niezwykle stabilnie prowadzi się w koleinach, nie występują nieoczekiwane wahnięcia nadwozia, nierówności podłoża nie przenoszą się również na koło kierownicy. Mimo że testowana Scania P280 miała zawieszenie pneumatyczne z tyłu, to nie zrezygnowano z również pneumatycznego zawieszenia kabiny na 4 miechach, tym samym udało się uzyskać chyba maksymalny możliwy poziom komfortu we wnętrzu – nie za sztywno i nie za miękko. Zdaniem piszącego zawieszenie kabiny mogłoby być jednak nieco bardziej sztywne – nie mogłem się przyzwyczaić do łagodnych przechyleń na zakrętach czy podczas rozpędzania i hamowania.
Jazda samochodem ciężarowym po wąskich lokalnych drogach może wiązać się z koniecznością zjechania kołami prawej strony na nieutwardzone pobocze. Manewr ten nie powoduje „nerwowych” zachowań pojazdu. Wspomagany hydraulicznie układ kierowniczy działa bardzo precyzyjnie, jego najważniejsze zalety to dobrze dobrane przełożenie, siły przywodzące i tłumiące ułatwiające powrót koła kierownicy do położenia neutralnego.

Dużym ułatwieniem jest elektropneumatyczny hamulec parkingowy z funkcją utrzymania pojazdu na wzniesieniu (Auto Hold) – choć nie ma tak lubianej przez wielu dźwigni hamulca, to łatwo przyzwyczajamy się do lepszego, wygodnego rozwiązania. Co ciekawe, nie mając zapiętego pasa, nie ruszymy automatycznie – trzeba wówczas hamulec zwolnić manualnie. O bezpieczeństwo czynne troszczy się wiele systemów wspomagających – wymieńmy tylko znane skróty i oznaczenia: AEB, EBS, EPB, ESP, LDW. Są też automatyczne światła LED, reflektor doświetlający zakręt i czujnik deszczu. Na uwagę zasługuje również obecność bocznej kurtyny powietrznej uruchamianej podczas wywrócenia pojazdu na bok (jest też oczywiście poduszka w kierownicy). Nie można również nie wspomnieć o dodatkowym przeszkleniu dolnej części drzwi po stronie pasażera – pozwala to na lepszą obserwację martwej strefy w tej części otoczenia pojazdu.

Na zakończenie
Testowana przez nas Scania P280 nowej generacji to godny następca pojazdów poprzedniej generacji. 7-litrowy silnik DC07 to obietnica niskich kosztów eksploatacji przy zachowaniu wymaganych osiągów. Bardzo wygodne zajmowanie miejsca w kabinie oraz nisko położona podłoga kabiny wskazują na to, że podczas projektowania samochodu wzięto pod uwagę wymagania związane z dystrybucją. Doskonały komfort jazdy i pewność prowadzenia to cechy obecnie niezbędne w przypadku ciężarówek tego segmentu. Niewielkie zużycie paliwa i przeglądy co 80 tys. km sprawiają, że nienależąca do najtańszych Scania może być interesującą opcją zarówno dla dużych flot, jak i niewielkich firm transportowych.

Autor: Dariusz Piernikarski

Podest załadowczy Bär Cargolift mógł być obsługiwany przyciskami na panelu z boku samochodu lub ruchomym panelem wewnątrz zabudowy (fot. D. Piernikarski)