Grzegorz Ostaszewski – z pasji do ciężarówek

fot. Renault Trucks Polska

W tym roku ten sukces powtórzył – był piąty na 25 kierowców startujących w sezonie wyścigowym, składającym się z 6 eliminacji – przy czym każda z nich rozegrana została w weekend na francuskim torze, co oznaczało dwa wyścigi w sobotę i dwa w niedzielę. Polak w sezonie ośmiokrotnie stawał na podium: sześć razy na 3. miejscu i dwa razy zdobył najcenniejszy puchar za 1. miejsce! Walka podczas

Ostatni wyścig sezonu na torze Albi i 1.miejsce – piękne zakończenie sezonu wyścigowego (fot. Renault Trucks Polska)

sezonu była zaciekła. Grzegorz rywalizował na równi z doświadczonymi zawodnikami z pierwszej trójki klasyfikacji kierowców, a gdy dojeżdżał do mety i zwyciężał wyścig, miał ich dosłownie tuż „za plecami”. Jednak zawody to też nieprzewidziane sytuacje, kolizje czy problemy techniczne. W Nogaro po drugim sobotnim wyścigu okazało się, że konieczna jest wymiana skrzyni biegów – nowy mechanizm trzeba było sprowadzić z siedziby zespołu z Paryża odległego od toru o 750 km. Skrzynia dotarła o 4:00 rano w niedzielę, i tylko dzięki zaangażowaniu całego zespołu Polak wystartował przywożąc w nagrodę kolejne trofea.

Warto dodać, że tory to obiekty projektowane z myślą o rywalizacji mniejszych pojazdów. Są wąskie – dla ciężarówek jest więc ciasno, co prowadzi do wielu kolizji podczas wyprzedzania –  i mają dużo zakrętów, co z kolei jest obciążeniem dla hamulców. Dlatego też po każdym wyścigu zespół mechaników ciężko pracuje by przygotować uszkodzone pojazdy do kolejnych zmagań. Zespół Team14, w którym jeździ Grzegorz Ostaszewski, istnieje od 1995 r. i tworzą go pasjonaci wyścigowi oraz doświadczeni mechanicy, członkowie fabrycznej ekipy Renault Trucks de Blainville.

fot. Renault Trucks Polska

Wyczynowe Renault Premium

Polak rywalizuje wyścigowym 5,5-tonowym Renault Premium Racing, którego sercem jest podrasowany 13-litrowy silnik Renault DXi13 Racing, o mocy podniesionej do 1200-1300 KM, przy momencie obrotowym 5500 Nm. Pojazd rozpędza się do 100 km/h w 6 sekund, a po 11 sekundach od startu, osiąga ograniczone regulaminem 160 km/h. Ten wyczynowy model do ciężarówki różni się znacznie od pojazdów drogowych. „Różnice są przede wszystkim w zawieszeniu, które w cywilnym pojeździe jest pneumatyczne, w wyścigowym natomiast znajdziemy tylko resory i amortyzator.”

fot. Renault Trucks Polska