Grzegorz Ostaszewski – z pasji do ciężarówek

fot. Renault Trucks Polska
fot. Renault Trucks Polska

Ma 27 lat i ciężarówkami interesuje się od dziecka, a to dzięki rodzicom, którzy prowadzą firmę transportową. Dodatkowo ojciec, który sam jest kierowcą rajdowym, wpoił mu pasję do sportów motorowych. Grzegorz Ostaszewski, bo o nim mowa, kontynuując rodzinną tradycję sportową, już drugi rok ściga się we francuskiej serii wyścigów ciężarówek French Truck Racing Championship.

Grzegorz, na co dzień pracuje w firmie rodzinnej Ostaszewski Transport z Radwanic k. Głogowa założonej w 1982 r. przez jego ojca, Krzysztofa. Junior razem z rodzicami zarządza firmą, dogląda taboru, pilnuje realizacji kontraktów, a także regularnie siada za kierownicą i jeździ w trasy długodystansowe, wożąc na ogół dla branży automatowe do Szwajcarii, Austrii, Włoch, Niemiec czy Rumunii. W firmie Ostaszewski Transport oprócz potrzeby obniżania kosztów eksploatacji, otwarcie mówi się o komforcie pracy i odpoczynku kierowcy, dlatego właściciel inwestuje w oszczędne, dobrzewyposażone pojazdy, dbając o wygodę kierowców jeżdżących w dalekie trasy. Flota spółki liczy ok. 180 pojazdów, z czego niemal połowa, to Renault, głównie modele Renault Trucks T, z silnikami o mocy 440 KM i 480 KM.Między podpisywaniem faktur a planowaniem spedycji Grzegorz opracowuje strategię na kolejne zawody. W wolnych chwilach realizuje, bowiem – podobnie zresztą jak jego ojciec – swoją drugą obok ciężarówek pasję, a są nią sporty motorowe. Bierze udział w wyścigach ciężarówek – aktualnie jeździ w lidze francuskiej i jest pierwszym ścigającym się w tej serii Polakiem.

Właściciel firmy Ostaszewski Transport: Krzysztof Ostaszewski (z lewej) z synem Grzegorzem (fot. Renault Trucks Polska)

French Truck Racing Championship

Impreza, jaką są wyścigi ciężarówek, ma swoją długą tradycję we Francji. Rywalizujące 5,5-tonowe ciężarówki wyposażone w silniki o potężnych mocach przyciągają na tory wielotysięczne grupy fanów – dla przykładu wrześniowe zawody w LeMans oglądało 57 200 widzów. W ubiegłym roku Grzegorz Ostaszewski debiutował i jak sam przyznaje, na początku nie było łatwo. “Oprócz dopasowania ciężarówki do stylu mojej jazdy, czyli m.in. dostrojenia zawieszenia i układu hamulcowego, trzeba było też zgrać zespół w międzynarodowej obsadzie. Zdobywałem doświadczenie z techniki jazdy oraz poznawałem tory – gdyż w przeciwieństwie do większości moich francuskich kolegów, jeździłem po nich po raz pierwszy” – wspomina kierowca. Z wyścigu na wyścig zajmował wyższe miejsca, stawał na podium i zdobywał puchary, również w kategorii debiutanta – ostatecznie sezon 2017 ukończył z 5. lokatą w klasyfikacji generalnej wśród 24 konkurentów.

fot. Renault Trucks Polska