Volvo ciężarów się nie boi

W przypadku transportu drewna duża część jazdy odbywa się po wąskich leśnych drogach i pagórkowatym terenie, co wymaga dużej mocy na kołach. Ciągnik Volvo FH16 750 ze skrzynią I-Shift z biegami pełzającymi to dobrze skonfigurowany pojazd do tego zadania, zapewniający moc, wygodną jazdę i bezpieczeństwo (fot. K. Biskupska)

Mocarz FH16 750

Volvo FH16 750 to najmocniejszy pojazd w ofercie Volvo Trucks. Jako ciągnik siodłowy FH16 jest oferowane w kilku konfiguracjach: 4×2, 6×2 z osią pchaną lub wleczoną, 6×6 oraz w najcięższej konfiguracji 8×4 z osią pchaną (tzw. pusher). Sercem giganta jest 16-litrowy rzędowy silnik D16K rozwijający moc maksymalną 750 KM/552 kW w zakresie 1600–1800 obr/min oraz maksymalny moment obrotowy 3550 Nm w zakresie 950–1450 obr/min.

Właśnie ten duży moment obrotowy rozwijany już przy niskich prędkościach obrotowych silnika i utrzymywany w szerokim zakresie jest cechą silnika bardzo przydatną w transporcie nienormatywnym. Warto również odnotować to, że maksimum momentu dostępne jest aż do prędkości obrotowej maksymalnej mocy. Tak ustawione osiągi silnika D16K pozwalają na to, aby Volvo FH16 mogło podejmować się naprawdę trudnych zadań przy niskim zapotrzebowaniu na paliwo.

Wioząc ładunek nienormatywny, nie tylko trzeba móc ruszyć zestawem z miejsca czy podjechać pod wzniesienie – niekiedy kluczową sprawą jest możliwość skutecznego i bezpiecznego hamowania. W przypadku modelu Volvo FH16 750 kierowca ma do dyspozycji potężny zwalniacz VEB+ o mocy hamowania do 639 KM (470 kW). Ten dekompresyjny hamulec silnikowy jest zintegrowany ze skrzynią biegów I-Shift i tempomatem i pozwala utrzymywać duże prędkości średnie bez pogarszania bezpieczeństwa i ekonomiki paliwowej.

Autor: Dariusz Piernikarski

————————————————————————————-

fot. K.Biskupska

Edward Kober, prezes Peter-Star

Firma Peter-Star eksploatuje 29 ciągników siodłowych oraz 38 specjalistycznych naczep.

Mamy w taborze dwa Volvo, są chwalone przez kierowców. W jednym z nich – 4-osiowym ciągniku poprzedniej generacji są biegi pełzające, jest to w żargonie kierowców tzw. żółw. Przekonałem się, że jak się włączy je przy ciężarze 100 t, to bardzo pomaga w manewrowaniu. W Volvo FH jest genialna zautomatyzowana skrzynia biegów, która nawet przy takich tonażach bardzo płynnie przerzuca biegi, nie szarpie, nie haczy. Przyznam, że na torze Volvo Trucks w ogóle pierwszy raz usiadłem za kółko ciężarówki, na co dzień siedzę ciągle w biurze, w papierach, nie mam czasu jeździć. A dziś mój pierwszy raz. Wrażenie: Volvo prowadzi się bardzo prosto, wręcz genialnie.