Volvo ciężarów się nie boi

Przewożony ładunek może być za każdym razem inny pod względem rozmiaru czy wagi, a sam transport różny ze względu na odległość, topografię trasy, pogodę lub przeszkody, jakie trzeba na drodze pokonać. To wszystko razem: wiatr, deszcz, ciężki ładunek i pagórkowaty krajobraz często zmuszają zestaw do bardzo wolnego ruchu. W takich okolicznościach idealnie jest zaufać działaniu Aktywnego Układu Kierowniczego Volvo i zautomatyzowanej skrzyni biegów I-Shift z biegami pełzającymi (fot. Volvo Trucks)

W sierpniu br. w Goeteborgu uczestniczyliśmy w specjalnym wydarzeniu przygotowanym przez Volvo Trucks, a poświęconym segmentowi transportu ponadnormatywnego. Program obejmował m.in. jazdy testowe na terenie Volvo Trucks Experience Centre.

Volvo Trucks od lat silnie akcentuje swoją obecność w najcięższym segmencie transportu drogowego, oferując ciągniki i podwozia przystosowane do eksploatacji w ekstremalnych warunkach pod względem ciężaru przewożonego ładunku. Najmocniejszy seryjnie produkowany ciągnik siodłowy oferowany klientom europejskim to przecież Volvo FH16 z silnikiem o mocy 750 KM. Wyrazista forma tego mocarza wyraża drzemiący w nim ogromny potencjał, a także poziom doskonałości. Jednocześnie jest to jedno z najbezpieczniejszych i najbardziej komfortowych miejsc pracy w tej branży.

Jak przekonać do wyboru konkretnego modelu pojazdu przewoźników działających w segmencie transportu nienormatywnego, gdzie szczególne znaczenie mają nie tylko osiągi, ale również ponadprzeciętna niezawodność i wytrzymałość, a także relacje biznesowe z importerami konkretnych marek? Sierpniowe wydarzenie poświęcone branży nienormatywnej w Goeteborgu, w którym uczestniczyliśmy, było doskonałym przykładem właściwego podejścia do tego problemu – uczestniczyli w nim bowiem przedstawiciele kilku renomowanych polskich firm transportowych specjalizujących się w przewozach ponadgabarytowych. To przede wszystkim oni podczas jazd testowych mieli się przekonać o możliwościach Volvo FH16 750 wyposażonego w skrzynię I-Shift z biegami pełzającymi. Ciągnik ten,  w różnych konfiguracjach, był głównym bohaterem spotkania.

I-Shift z biegami pełzającymi

Volvo FH może zostać wyposażone w zautomatyzowaną skrzynię I-Shift z biegami pełzającymi. Zależnie od zastosowania pojazdu I-Shift jest dostępna w wersji z biegiem bezpośrednim lub nadbiegiem i z jednym lub dwoma biegami pełzającymi do jazdy w przód. Może być również wyposażona w dwa pełzające biegi wsteczne. Tak skonfigurowana skrzynia biegów pozwala m.in. na ruszanie z miejsca zestawem drogowym o masie całkowitej do 325 t. Dodatkowe biegi zapewniają wyjątkową zdolność pokonywania wzniesień pojazdom transportującym ciężkie ładunki w wymagających warunkach, a pełzające biegi wsteczne pozwalają na wyjątkowo powolne cofanie, co jest zaletą podczas wykonywania manewrów wymagających dużej precyzji. Biegi pełzające umożliwiają jazdę z bardzo małą prędkością w zakresie 0,5–2 km/h, pozwalając tym samym na wyjątkowo precyzyjne manewrowanie pojazdem.

————————————————————————————-

fot. K.Biskupska

Tomasz Argier, specjalista ds. transportu w firmie MTD Skuratowicz

W firmie MTD Skuratowicz jeździ obecnie 35 ciągników, 15 z nich to modele Volvo. Naczepy to różne modele firm Goldhofer, Faymonville, Nooteboom.

Nasza firma przewozi różne tonaże, począwszy od ładunków o ciężarze 30–50 t po nawet 350 t, najczęściej jednak są to ładunki ważące 100–140 t. We flocie mamy już Volvo wyposażone w skrzynię z biegami pełzającymi, jednak samochód ten nie wozi dużych ciężarów – ma do 90 t dmc. Na torze Volvo jeździliśmy ze 140 tonami – na wzniesieniu pierwszy raz miałem więc okazję wypróbować biegi pełzające z takim ciężarem i jestem pod wrażeniem, że ciągnik dał radę i nie było żadnego problemu z ruszeniem na wzniesieniu o nachyleniu 12%. Oczywiście z biegów pełzających korzysta się co pewien czas, podczas jazdy na autostradzie raczej nie są potrzebne. Biegi pełzające są wykorzystywane właśnie przy podjeździe pod wzniesienie, przy wyjeździe z fabryki, przy dojeździe do autostrady, tam gdzie jest możliwość, że zestaw się zatrzyma. Na trasie może się również zdarzyć, że jedziemy ze stałą prędkością, ale trzeba zwolnić do 10−20 km/h, pokonując wzniesienie, a gdy droga jest kręta, trzeba manewrować, zatrzymywać się, by pousuwać znaki itd. – w takim przypadku biegi pełzające przyjdą z pomocą.