FUSO i Tesla prezentują elektryczne ciężarówki

fot. Daimler

Mitsubishi Fuso Truck and Bus Corporation (MFTBC), spółka córka koncernu Daimler,  zaprezentowała na targach Tokyo Motor Show model E-Fuso Vision One – samochód ciężarowy segmentu ciężkiego z napędem wyłącznie elektrycznym, osiągający zasięg do 350 km dzięki pojemności akumulatorów wynoszącej 300 kWh. Pojazd ma 23 t dmc i ładowność ok. 11 t. Przewidziany jest do transportu dystrybucyjnego – regionalnego, miejskiego i podmiejskiego. Uruchomienie produkcji seryjnej nastąpi w ciągu najbliższych czterech lat. Trwają natomiast prace rozwojowe nad ekonomicznie opłacalnym napędem elektrycznym dla ciężkich ciężarówek dalekobieżnych.

W przyszłości będziemy sprzedawać wszystkie nasze pojazdy elektryczne pod marką E-Fuso – nową marką produktową dla elektrycznych samochodów ciężarowych i autobusów ­ – zapowiada Marc Llistosella, prezes i dyrektor generalny MFTBC.

Kilkanaście dni po targach w Tokio prezes firmy Tesla Elon Musk przedstawił w Los Angeles nowy produkt, jakim jest Tesla Semi, całkowicie elektryczny samochód ciężarowy segmentu ciężkiego (Class 8). Pojazd ma trafić do produkcji seryjnej w 2019 r., nabywcy zapłacą za niego między 150 a 200 tys. USD. Na nową ciężarówkę już składane są pierwsze zamówienia. Koszt rezerwacji jednego auta to 5000 USD.

Elektryczna Tesla Semi ma mieć bardzo duży zasięg operacyjny – do 500 mil (800 km). Jest to możliwe dzięki doskonałym własnościom aerodynamicznym Tesli – współczynnik oporu aerodynamicznego wynosi tylko 0,36, podczas gdy np. w przypadku Bugatti Chiron jest to 0,38. Kabinę wyposażono w boczne wysuwane spoilery, które zamykają szczelinę między ciągnikiem a naczepą. Ciągnik rozpędza się do prędkości 60 mph (96 km/h) w ciągu 5 s, a załadowany 36- tonowy zestaw z naczepą potrzebuje na to zaledwie 30 s.

Istotny jest również koszt jednostkowy – Elon Musk deklarował, że przejechanie jednej mili kosztować ma średnio 1,25 USD, co w porównaniu z konwencjonalną ciężarówką z silnikiem Diesla wypada bardzo korzystnie (1,51 USD). Padła też deklaracja o minimalnym przebiegu bez awarii wynoszącym 1 mln mil (1,6 mln km).

Ze względu na ograniczony zasięg Tesla Semi ma być samochodem wykorzystywanym przede wszystkim w transporcie regionalnym. Gdyby jednak pojawiła się konieczność pokonania dłuższej trasy, w ciągu 30 minut (to wymagana przepisami federalnymi obowiązkowa pauza w czasie pracy kierowcy) możliwe jest doładowanie akumulatorów pozwalające na przejechanie ok. 400 mil. Sieć punktów ładowania Tesla Fast Chargers staje się coraz gęstsza, gdyż korzystają z niej również elektryczne samochody tego producenta.

Ciągnik Tesla Semi w konfiguracji 6×4 wyposażony jest w osie napędowe typu tandem z zawieszeniem pneumatycznym, za napęd odpowiadają 4 silniki elektryczne w piastach kół. Producent deklaruje, że nawet w przypadku awarii dwóch z nich samochód w dalszym ciągu będzie mieć osiągi porównywalne z konwencjonalnymi odpowiednikami. Oś przednia ma zawieszenie niezależne poprawiające komfort jazdy. Blok akumulatorów został umieszczony za kabiną.

fot. Tesla