KE walczy z CO2

fot. Pixabay

Zmagania dotyczące obniżania emisji CO2 w branży transportowej trwają od wielu lat. Komisja Europejska powzięła ambitne postanowienie, aby ograniczyć emisję CO2 do 2050 r. o 60% w porównaniu z poziomem z 1990 r.

Szacuje się, że samochody ciężarowe odpowiadają za jedną czwartą emisji CO2 w transporcie europejskim. Z tego też względu Komisja Europejska chce jeszcze bardziej zaangażować producentów pojazdów w działania ograniczające emisję CO2. Mają one współistnieć na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to przekonywanie klientów co do korzyści wynikających z ograniczania emisji CO2 w samochodach ciężarowych, druga zaś to przestrzeganie rygorystycznych norm emisji zapisanych w przepisach.
Aby pomóc przewoźnikom drogowym w ograniczaniu kosztów prowadzenia firmy, producent olejów silnikowych Mobil Delvac 1 opublikował bezpłatny poradnik „Efektywność energetyczna w firmie transportowej”, przygotowany we współpracy z brytyjskim Stowarzyszeniem Transportu Towarowego (Freight Transport Association). Opisane w poradniku zalecenia obejmują m.in. tradycyjne metody ograniczania zużycia paliwa, w tym szkolenia kierowców i wybór wysokiej jakości środków smarnych.

Policz CO2
Pomocą operatorom flot w efektywnym ograniczaniu zużyciu paliwa i emisji CO2 służy również Komisja Europejska, która opracowała kalkulator obliczający zużycie energii przez pojazd (VECTO). Ten komputerowy symulator rozwijany był przez KE od 2010 r.
VECTO analizuje dane, takie jak osiągi silnika, opór toczenia opon, opór aerodynamiczny, wydajność osi i przekładni pod kątem zużycia paliwa i emisji CO2 dla różnych konfiguracji samochodów i pokonywanych przez nie tras. W przypadku samochodów ciężarowych dużym utrudnieniem w realizacji projektu była konieczność przygotowania obszernej bazy danych pojazdów i ich dostępnych konfiguracji (możliwości tworzenia zestawów – samochód ciężarowy z zabudową – liczone są w tysiącach). Oprócz tego symulator ma uwzględniać takie dane, jak rodzaj ładunku, ukształtowanie drogi i rodzaj przewozu, gdyż również te czynniki mają wpływ na zużycie paliwa i CO2.
Zgodnie z założeniami VECTO ma dostarczać wiarygodnych informacji na temat efektywności jazdy i zużycia paliwa poszczególnych samochodów, gdyż porównywane dane są certyfikowane według tych samych procedur niezależnie od producenta. Działanie kalkulatora ma też prowadzić do wzrostu przejrzystości i konkurencyjności na rynku. Zmusi to zapewne producentów samochodów do opracowania jeszcze lepszych rozwiązań w zakresie ograniczania CO2 i przełoży się na produkcję bardziej oszczędnych pojazdów.
Z kolei klienci dzięki nowym narzędziom będą mogli porównywać m.in. efektywność silników różnych producentów i wybierać te o niższym spalaniu. Na tej podstawie będą mogli podejmować świadome decyzje dotyczące zakupu konkretnego pojazdu. Do tej pory przewoźnicy wiedzieli, ile paliwa zużywa dany model ciężarówki, bazując na swoim doświadczeniu lub informacjach przekazywanych przez media lub lokalnych dilerów. O ile jest to sytuacja korzystna dla klientów końcowych (właścicieli flot), o tyle producenci pojazdów są mniej zadowoleni z ujawniania niezbędnych dla VECTO informacji.

Trudności z VECTO
VECTO ma dostarczyć informacje o faktycznej emisji CO2. W Japonii, USA i Kanadzie istnieją już przepisy mające na celu ograniczenie emisji CO2 przez pojazdy ciężkie. Europa chce wprowadzić podobne rozwiązania. Docelowo obowiązywać będą limity średniej emisji nowo rejestrowanych pojazdów ciężkich, jak to ma już miejsce w przypadku samochodów osobowych i dostawczych. Na razie jednak VECTO nie zostało uruchomione. Konsultacje z przedstawicielami producentów, dostawców komponentów i zrzeszeniami przewoźników, którzy zgłosili swoje uwagi, nadal trwają.
„Istnieją jednak obawy, że system certyfikacji może okazać się zbyt uproszczony w stosunku do ogromnej różnorodności modeli i rozmiarów pojazdów ciężkich oraz zróżnicowania przewożonych mas i obciążeń. Wszystkie te czynniki mają wpływ na emisję CO2 przez pojazdy. Tworząc narzędzie VECTO, KE sięgnęła po doświadczenie producentów pojazdów. Jednak czy branża zaakceptuje standardy, skoro istnieją już wątpliwości co do precyzyjności przepisów regulujących emisję CO2 w autach osobowych i dostawczych?
Normy emisji CO2 dla pojazdów ciężarowych są zaledwie jednym ze sposobów na jej ograniczenie. Właściciele flot powinni wziąć pod uwagę również inne metody redukcji emisji, w tym stosowanie alternatywnych paliw, wybór właściwych środków smarnych, szkolenie kierowców i poprawę aerodynamiki pojazdów” – powiedział James Hookham, zastępca dyrektora naczelnego Stowarzyszenia Transportu Towarowego (FTA).