Na progu ery autonomicznych ciężarówek

European Truck Platooning Challenge – na przełomie marca i kwietnia 2016 r. w zlocie gwiaździstym do Rotterdamu wzięły udział konwoje połączone stworzone przez pojazdy sześciu wiodących marek europejskich (fot. Scania)
European Truck Platooning Challenge – na przełomie marca i kwietnia 2016 r. w zlocie gwiaździstym do Rotterdamu wzięły udział konwoje połączone stworzone przez pojazdy sześciu wiodących marek europejskich (fot. Scania)

Kiedy nadejdą?
Wprowadzenie autonomicznych ciężarówek na publiczne drogi to wciąż jeszcze kwestia dalszej perspektywy czasowej. W dyskusjach na ten temat pojawia się wiele argumentów, wskazuje się na liczne przeszkody. Jedną z nich jest brak odpowiednio przystosowanej infrastruktury. Przykładowo: nieodpowiednio utrzymane drogi uniemożliwiają prawidłową detekcję pasa ruchu przez systemy bazujące na obrazie rejestrowanym przez kamery wideo, źle utrzymana skrajnia utrudnia rozpoznawanie znaków drogowych, niedostateczne pokrycie terenu przez nadajniki sieci komórkowych może utrudniać transmisję danych do i z pojazdu, a brak dokładnych map topograficznych ograniczać będzie działanie systemów wspomagających strategię zmiany biegów działających w oparciu o znajomość konfiguracji terenu.
Istniejąca w Europie czy w Stanach Zjednoczonych sieć dróg krajowych i przede wszystkim autostrad wymaga gruntownej modernizacji i dostosowania do standardów, jakie powinny obowiązywać na rynkach rozwiniętych w XXI w. Z kolei nowoczesne arterie komunikacyjne powstają w ograniczonym zakresie. Pod tym względem Europa i USA pozostają daleko za gospodarką np. chińską, w której szybko i od podstaw rozbudowywana jest sieć superautostrad.
Powstaje zatem dylemat: konstruowane są bardzo nowoczesne ciężarówki, wykorzystujące innowacyjne technologie, którym przyjdzie działać w obrębie istniejącej obecnie, przestarzałej infrastruktury. Jeśli jadący autonomicznie pojazd przestanie „widzieć” namalowane linie wyznaczające pasy ruchu, system poprosi kierowcę o przejęcie kontroli. Jeśli to nie nastąpi, najprawdopodobniej podjęte zostanie działanie awaryjne – samochód zjedzie na pobocze i zatrzyma się…
Oczywiście brak oznakowania poziomego na drogach to dość banalny przykład. Znacznie większych inwestycji wymaga rozwój infrastruktury łączności w systemie V2I (pojazdu z infrastrukturą). Oddala to też ostateczną wizję, czyli autonomiczne ciężarówki obywające się bez kabiny kierowcy, które będą mogły być lżejsze (lub bardziej ładowne) i jeżdżąc perfekcyjnie, będą powodować mniejsze uszkodzenia dróg niż współczesne ciężkie zestawy prowadzone przez niedoświadczonych kierowców.

Kwestia kosztów
Samochody autonomiczne, które mogliśmy już oglądać na drogach Europy czy Stanów Zjednoczonych, to jednak wciąż wersje studyjne, prototypowe, mimo iż są wyposażone w wiele systemów wykorzystywanych w seryjnie produkowanych ciężarówkach. W dalszym ciągu żaden z producentów rozwijających te konstrukcje nie jest w stanie określić choćby przybliżonej ceny takiego rozwiązania w wersji seryjnej. Koszt wyprodukowania 3 czy nawet 5 prototypów badawczych ma się nijak do realnego kosztu pojazdu produkowanego seryjnie. Bolesna rzeczywistość uderza: jeśli produkt nie okaże się opłacalny, nie przyniesie zysku swojemu właścicielowi, to nie zostanie przyjęty, a popyt na niego będzie minimalny.
Wszystkie nowe technologie są początkowo bardzo kosztowne, jednak wraz z nabieraniem dojrzałości rynkowej i rosnącą skalą ich produkcji koszt jednostkowy maleje. Celem producentów powinno być zatem rozwijanie nowych rozwiązań, tak aby ich przyszli użytkownicy mogli podnieść swoją efektywność działania, a cała branża transportowa stawała się bardziej zautomatyzowana i wydajna.

Autor: Dariusz Piernikarski

Specjaliści z Volvo Trucks uważają, że ciężarówki autonomiczne najszybciej znajdą zastosowanie w przestrzeniach ograniczonych, takich jak np. kopalnie; potwierdziły to testy autonomicznego modelu FMX, którego „oczami” były m.in. czujniki LIDAR (fot. Volvo Trucks)
Specjaliści z Volvo Trucks uważają, że ciężarówki autonomiczne najszybciej znajdą zastosowanie w przestrzeniach ograniczonych, takich jak np. kopalnie; potwierdziły to testy autonomicznego modelu FMX, którego „oczami” były m.in. czujniki LIDAR (fot. Volvo Trucks)