“Podróż dłuższa niż się spodziewamy”

Joachim Drees, prezes zarządu MAN SE, MAN Truck & Bus AG (fot. MAN Truck & Bus)

Podczas ub. targów IAA w Hanowerze na kilka pytań dotyczących nowości w ofercie MAN Truck & Bus, a także przyszłości transportu, zgodził się odpowiedzieć Joachim Drees, prezes zarządu MAN SE, MAN Truck & Bus AG.

„Samochody Specjalne”: MAN Truck & Bus jest częścią większej rodziny. Jak wygląda pozycja marki MAN w Volkswagen Truck & Bus?
Joachim Drees: W przypadku członków naszej grupy – Scania to marka bardziej związana z transportem dalekobieżnym, my oprócz tego mamy silne korzenie również w transporcie budowlanym czy dystrybucyjnym – to jest nasze DNA. W naszym portfolio znajdują się pojazdy ze wszystkich segmentów masowych, nie tylko ciężkie.
Konkurujemy ze sobą tak jak to było zawsze – pod tym względem nic się nie zmieniło. Niezależnie od tego, czy jest to w Niemczech, Polsce, Rosji, czy w dowolnym kraju świata, jest to zawsze na tym samym poziomie. Jeśli weźmiemy pod uwagę rynkowe pozycjonowanie marki MAN, to oczywiście konkurujemy ze wszystkimi producentami pojazdów dalekobieżnych. Uważam, że naszym największym rywalem jest marka Mercedes-Benz – to nasze współzawodnictwo widoczne jest najsilniej na rynku niemieckim, ale dotyczy wszystkich regionów sprzedaży. Oczywiście naszym rywalem jest również Scania.

Tu, na targach IAA, w blasku reflektorów znalazła się nowa Scania, przyćmiewając niejako zmodernizowane ciężarówki MAN. Od MAN Truck & Bus chyba można było spodziewać się więcej. Poszło coś nie tak, czy jest to część planu?
Mam całkowicie inne zdanie na ten temat. Pokazujemy tu na targach nowy autobus, całkowicie nowy samochód dostawczy, uruchamiamy platformę RIO, dokonaliśmy również zmian w modelach TGX, także w ich układach napędowych. Czyli nie jest to tak mało. Pojawia się pytanie: co chcemy zrobić i kiedy? Oczywiście mamy na względzie kompletny cykl rozwojowy naszych produktów, a więc wiemy, co w najbliższym czasie będziemy modernizować. Na liście jest oczywiście kompletnie nowa kabina.

Czyli MAN ma inne priorytety rozwojowe niż firma Scania?
Mamy jasno określony plan rozwoju naszych produktów i premier, w tym roku nowej kabiny nie było na liście. Dokonaliśmy przecież modernizacji kabiny stosowanej obecnie, gdyż uważamy, że jest ona w dalszym ciągu konkurencyjna. Można by zadać sobie pytanie: czego oczekujemy od nowej kabiny? Powinna być świeża, ale również musi się pojawić na tyle wcześnie, aby można było ją wykorzystać w całym naszym portfolio produktowym. Powtórzę raz jeszcze: uważam, że nasza kabina ze względu na swój rozmiar jest w dalszym ciągu najlepsza w swej klasie, ale oczywiście myślimy o czymś nowym.

Podsumowując wątek modernizacji samochodów MAN – TGX EfficientLine 3 było tym czego oczekiwali od Was klienci?
Tak – jest to pojazd, jakiego nasi klienci teraz potrzebują. W naszych działaniach koncentrujemy się na oczekiwaniach klientów, daliśmy im niezawodną, efektywną, ekologiczną ciężarówkę.

MAN wprowadza na rynek dostawczy model TGE – bliźniaka Volkswagena Craftera. Czy nie obawia się Pan, że będziecie konkurować ze sobą w tym samym segmencie niemal identycznymi samochodami?
Każda firma ma inną bazę klientów. Nasi to grupa bardziej komercyjna, a TGE będziemy oferować za pośrednictwem naszej sieci sprzedaVży i tam też samochody te będą obsługiwane. Nabywcy MAN TGE otrzymają tę samą ofertę usług posprzedażnych, co klienci kupujący ciężarówki MAN. Zostanie to połączone z typową ofertą usług skierowaną do klientów biznesowych: długie godziny otwarcia serwisów, także w sobotę itp. Kierując naszą ofertę do wszystkich grup klientów będziemy w stanie znacznie głębiej dotrzeć z naszym nowym vanem niż tylko VW czy MAN oddzielnie. Być może wśród nich będą jednocześni klienci VW i MAN, ale myślę, że znacznie poszerzymy tę grupę.