Prezentujemy: DAF CF z zabudową i przyczepą Gniotpol

Dzięki rozkładanemu trapowi między członami zestaw można wykorzystać także przy rampie załadunkowej (fot. A.Gawron)

Na zmianę przepisów w zakresie opłat autostradowych na terenie Niemiec producenci pojazdów i zabudów odpowiedzieli pewnymi rozwiązaniami. Przykładem jest prezentowany DAF CF.

Zmiana przepisów wykluczyła możliwość poruszania się pojazdów użytkowych poniżej 12 t dmc. bez uiszczania podatku oraz uzależniła wysokość kosztów przejechania każdego kilometra m.in. od liczby osi i spełnianej normy czystości spalin.
Testowany zespół pojazdów składał się z samochodu ciężarowego DAF CF 370 FA 4×2 Euro VI (18 t dmc. z rzędowym 6-cylindrowym silnikiem MX-11 o pojemności 10,8 l ) i przyczepy centralnoosiowej Gniotpol P1-109 (10,9 t dmc.). Kurtynowa zabudowa samochodu, Z-180, także była wykonana przez tego producenta, a całość to w nomenklaturze Gniotpolu ZP 29 Prestige Line typ C. Zespół pojazdów charakteryzuje się niewielką liczbą osi (tylko 3), największą możliwą kubaturą (120 m3) oraz ładownością wynoszącą 17 t przy 29 t dmc. Takie parametry są jak najbardziej pożądane w świetle obecnych przepisów. Oba pojazdy były wykonane w obniżonej wersji, tzw. low deck, co umożliwiło zachowanie wewnętrznej wysokości ładowni 3 m.

Aby wejść do kabiny, trzeba pokonać tylko 3 schodki. Wyskakiwanie z niej nie jest już takie wygodne przez kształt błotnika i wykrój otworu drzwi
Aby wejść do kabiny, trzeba pokonać tylko 3 schodki. Wyskakiwanie z niej nie jest już takie wygodne przez kształt błotnika i wykrój otworu drzwi (fot. A.Gawron)

Kabina i wnętrze
Kabina (Space Cab) testowanego samochodu jest nisko zawieszona, więc po zajęciu miejsca uwagę zwraca dość wysoki tunel silnika, jednak stojąc na nim   można się bez problemu wyprostować.   Zamontowana na tunelu półka z miejscami na napoje bardzo pomaga zachować porządek.
Pomimo szerokości kabiny wynoszącej 2300 mm wnętrze jest dość przestronne, a wrażenie to potęgują jasne szarości tapicerek. Nad szybą przednią znajdują się 3 pojemne schowki, niestety bez oświetlenia, a pod nimi dodatkowe półki dobrze zabezpieczone siatkami przed wypadaniem ich zawartości w czasie jazdy.
Na pochwałę zasługuje układ wentylacyjno-klimatyzacyjny i dodatkowe ogrzewanie, przede wszystkim przez doskonałą dystrybucję powietrza i wydajność termiczną. Kratki nawiewowe znajdują się we właściwych miejscach, a ich liczba jest więcej niż wystarczająca, dlatego osiągnięcie i utrzymanie nastawionej temperatury czy odparowanie szyb (w tym także bocznych) nie stanowi najmniejszego problemu. Pod dolną leżanką wygospodarowano miejsce na niewielką lodówkę i kilka luków bagażowych, z czego prawy i środkowe dostępne są od wewnątrz, a lewy podzielono poziomo na dwie części. Do górnej jest dostęp po uniesieniu leżanki, do dolnego luku tylko od zewnątrz przez boczną klapę. Sam luk jest stosunkowo duży i oświetlony, ale otwór dostępowy, w dodatku zwężający się, jest niezrozumiale mały. Efekt? Trudno jest włożyć lub wyjąć z luku przedmioty, które w nim samym mieszczą się bez problemu.
Kierowca rzadko, o ile w ogóle, unosi kabinę, ale operację tę można wykonać bardzo łatwo. Uniesienie kabiny ujawniło także tajemnicę „ciszy” w jej wnętrzu. W DAF-ie wygłuszenie znajduje się na silniku i wraz z innymi elementami izolacji akustycznej szczelnie go okrywa. Efekt jest bardziej niż zadowalający, a we wnętrzu jest naprawdę zdecydowanie ciszej niż można by się tego spodziewać.
Zestaw wskaźników jest czytelny i ma przyjemne dla oka układ graficzny i barwy. Bardzo przydatny okazał się system monitorowania obciążenia, tym bardziej że zestaw drogowy łatwo przeciążyć przez niepełną ładowność (17 t) przy dużej kubaturze (120 m3).

„Centrum dowodzenia” kierowcy jest bardzo ciche, przejrzyste i wygodne, chociaż ustawianie kolumny kierownicy jest dość niewygodne
„Centrum dowodzenia” kierowcy jest bardzo ciche, przejrzyste i wygodne, chociaż ustawianie kolumny kierownicy jest dość niewygodne. (fot. A.Gawron)