W trosce o jakość powietrza kabinowego

Jednym z warunków bezpiecznej i komfortowej jazdy jest właściwy stan układu przewietrzania i klimatyzacji kabiny (fot. DAF)

Jakość powietrza w kabinie ma bezpośredni wpływ na samopoczucie i zdrowie zarówno kierowcy, jak i osób znajdujących się w pojeździe. Wyniki badań pokazują, że stężenie zanieczyszczeń w kabinie może być nawet pięciokrotnie większe niż na zewnątrz pojazdu.

Jakość powietrza znajdującego się we wnętrzu samochodu jest wprost proporcjonalna do tego, w jakich warunkach i środowisku porusza się pojazd oraz do tego, w jakiej kondycji technicznej jest układ przewietrzania i klimatyzacji. Stan powietrza charakteryzowany jest przez takie parametry, jak temperatura, skład chemiczny, wilgotność i stężenie cząstek aerozolowych. W przypadku tych ostatnich szczególnie istotna jest zawartość cząstek bioaerozolowych, w których skład wchodzą różnego rodzaju pyłki, niewielkie fragmenty tkanek i mikroorganizmy, takie jak grzyby i bakterie (zarówno żywe, jak i obumarłe).

Warto przy tym podkreślić, że w miarę upływu czasu we wnętrzu układu klimatyzacyjnego tworzą się dogodne warunki do rozwoju mikroorganizmów. Obecne w parowniku wilgoć i ciepło to doskonałe środowisko do namnażania się pleśni i grzybów. W sytuacji, w której ich rozwój nie zostanie w porę zahamowany, mogą one wywołać zanieczyszczenie powietrza cząstkami o charakterze alergizującym, a w skrajnym przypadku także bakteriami chorobotwórczymi. Wzrost zanieczyszczenia powietrza wewnątrz kabiny pojazdu może objawiać się m.in. poprzez nudności, bóle głowy, reakcje alergiczne i astmatyczne (według danych Światowej Organizacji Zdrowia – WHO, około 40% schorzeń astmatycznych wywołanych jest zanieczyszczeniem powietrza).

Wobec powyższego bardzo istotne staje się więc właściwe użytkowanie i serwisowanie pokładowych układów klimatyzacyjnych.

Standardowy filtr kabinowy po lewej stronie i wzbogacony wkładem z węgla aktywnego – po prawej (fot. © Mann Filter)
Standardowy filtr kabinowy po lewej stronie i wzbogacony wkładem z węgla aktywnego – po prawej (fot. Mann Filter)

Pomocne filtry

Od ponad dekady standardowym elementem układów klimatyzacyjnych zarówno samochodów osobowych, ciężarowych, jak i autobusów są filtry popularnie nazywane przeciwpyłkowymi lub kabinowymi. Ich głównym zadaniem jest ograniczenie przedostawania się do wnętrza kurzu i pyłków. Warstwę filtracyjną – w podstawowych odmianach filtrów – stanowi włóknina poliestrowo-polipropylenowa charakteryzująca się dużą absorpcją zanieczyszczeń. Tego typu filtry szczególnie wiele zanieczyszczeń wychwytują w okresie wiosennym, kiedy to na drogach i ulicach zalega jeszcze wiele piasku pozostałego z zimowego ich utrzymania. Większą – od podstawowych odmian filtrów – skutecznością w zatrzymywaniu zanieczyszczeń charakteryzują się filtry wyposażone w dodatkową warstwę węgla aktywnego. Oprócz kurzu i pyłków filtry takie ograniczają także przedostawanie się do wnętrza szkodliwych gazów, takich jak ozon, SO2 i NO2.

Częstotliwość wymiany filtrów uzależniona jest od intensywności i warunków eksploatacji, jednak najczęściej przyjmuje się, że wymiana filtra powinna odbywać się raz do roku lub co 15 tys. km. Niestety doświadczenia wielu punktów serwisowych pokazują, że terminy te są bardzo często znacznie przekraczane. Spora grupa użytkowników po wizualnej kontroli stanu filtra dochodzi do wniosku, że gdy nie ma na nim wielu widocznych zanieczyszczeń, postanawia wydłużyć czas jego eksploatacji. Tymczasem to co jest najbardziej niekorzystne dla zdrowia – a więc mikroorganizmy – są niewidoczne gołym okiem. Z doświadczenia wynika, że jakiekolwiek obce – gnilne lub pleśniowe – zapachy docierające z filtra (wylotów nawiewów) powinny dyskwalifikować go z dalszej eksploatacji.