400 ciężarówek Dartomu – ekonomia i szybkie myślenie

fot. Renault Trucks

O pojazdach ciężarowych, biznesowych wyborach, szkoleniu kierowców, nieżyciowych przepisach i życiowych pasjach rozmawiamy z Dariuszem Szumacherem – prezesem zarządu firmy Dartom z Grodziska Mazowieckiego.

Dariusz Szumacher - prezes zarządu firmy Dartom. Fot. Renault Trucks
Dariusz Szumacher – prezes zarządu firmy Dartom. (Fot. Renault Trucks)

Dartom jest jedną z największych polskich firm transportowych. Regularnie odnawia swoją flotę pojazdów. W drugiej połowie ubiegłego roku trafiło do niej 50 nowych Renault Trucks T, teraz także tabor został zasilony podobną liczbą Renault Trucks T. Dlaczego uważa Pan takie rozwiązanie za niezbędne?

Dariusz Szumacher: Regularne odnawianie floty jest konieczne głównie ze względów ekonomicznych. Nowe pojazdy mają gwarancję, nie zdarzają się im awarie wynikające z wyeksploatowania, a poza tym są nowocześniejsze – zużywają mniej paliwa, wymagają od kierowców mniejszego wysiłku, zapewniając im jednocześnie wyższy komfort pracy i są wydajniejsze.

 

A dlaczego są to po raz kolejny pojazdy Renault Trucks?

„Renówki” stanowią 90% naszego taboru, co zresztą jest doskonale widoczne na drogach, bo wszystkie ciężarówki Dartomu mają żółto-zielone barwy. Zdecydowaliśmy się na współpracę z tym producentem już wiele lat temu, nie dlatego, że kierowaliśmy się wówczas jakimś specjalnym sentymentem. To był i zawsze jest wybór, którym kieruje interes naszej firmy. Oczywiście, dziś wynikające z wieloletniej współpracy z Renault Trucks relacje z  pracownikami firmy i oferowane standardy obsługi mają duże znaczenie. Żyjemy i operujemy na co dzień w bardzo dynamicznym i konkurencyjnym środowisku businessowym. Dlatego nasza flota musi być niezawodna, a model businessowy jej użytkowania na tyle nowoczesny i dopasowany do trudnych warunków rynkowych, żeby pojazdy gwarantowały zysk. Na samochodach marki Renault Trucks nigdy się nie zawiedliśmy. Tak jak w pojazdach innych producentów i w „Renówkach” zdarzały się jakieś mankamenty, ale nigdy nie były tak kosztowne w naprawie, jak w niektórych konkurencyjnych markach. Poza tym, zanim zdecydujemy się na zakupy, najpierw wybieramy kilku „kandydatów” różnych marek, a następnie dokładnie ich testujemy na naszych trasach przez kilka miesięcy i dokonujemy wnikliwej analizy wyników testów. Wybór padł ponownie na Renault Trucks T, ale także dlatego, że dzisiejsze kabiny nowej gamy pojazdów Renault Trucks są bardzo nowoczesne i oferują kierowcom wysoki komfort pracy i odpoczynku. Mamy też już własne doświadczenie z tymi pojazdami, bo 90% naszej floty to pojazdy gamy T i wiemy, że ich awaryjność jest niska, a to jest też bardzo istotny parametr wpływający na ekonomikę eksploatacji. Każdy nieplanowany przestój to przecież wymierna strata. Na koniec liczy się też jakość oferty finansowej przedstawionej przez sprzedającego. I tu podobnie, po wielu latach współpracy mogę obiektywnie powiedzieć: „Renault Trucks Deliver”: to nie tylko hasło Renault Trucks, ale ich codzienne podejście do businessu, klienta, obsługi.

Jakie warunki finansowania wybiera teraz Dartom?

Kiedyś – powiedzmy, że jakieś 20 lat temu, samochody kupowało się za gotówkę lub kredyty, bo leasing był drogi. Później, kiedy potaniał, opłacało się leasingować, teraz, dla firmy o takiej skali jak nasza wydaje się, że najkorzystniejszy jest wynajem. Tu sprawdzają się rozwiązania transportowe zaproponowane nam przez Renault Trucks. Znamy wysokość raty czynszu, wiemy co zawiera w sobie rata i dokładnie wiemy jak długo będziemy go płacić, co pozwala na bezpieczne planowanie rozwoju i negocjacje przy zawieraniu kontraktów z naszymi klientami. Poza tym mamy z głowy problemy z odsprzedażą pojazdów po zakończeniu umowy i z awaryjnością. Po dwóch czy po trzech latach wsiadamy w nowe pojazdy, które mają gwarancję i assistance.

Fot. Renault Trucks
Fot. Renault Trucks